fbpx

Gloryfikacja – co to jest? Definicja, synonimy, przykłady

Czym jest gloryfikacja? W jaki sposób można kogoś gloryfikować? Odpowiedzi na te pytania oraz synonimy gloryfikacji znajdziecie poniżej.

Gloryfikacja co to jest czym jest znaczenie słowa definicja słowa wielki synonim słownictwo przykłady użycia wyrazy pokrewne wychwalanie hasło krzyżówka inaczej słownik Polszczyzna.pl

Gloryfikacja – co to jest? Co to znaczy? Definicja, czyli znaczenie słowa

Gloryfikacją nazywamy inaczej wysławianie, wychwalanie jakiejś osoby, jej czynów.

Gloryfikacja może dotyczyć także jakichś idei. O gloryfikacji mówimy także wtedy, gdy przypisywanie komuś lub czemuś szczególnie wysokiej wartości połączone jest z przedstawianiem tego kogoś/czegoś w sposób wyidealizowany.

Gdzie można spotkać taką gloryfikację? Na przykład wśród osób zakochanych, zwłaszcza na pierwszym etapie związku.


Sklep Nadwyraz.com

Gloryfikacja – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to jest gloryfikacja, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne:

  • adorowanie,
  • wysławianie,
  • wychwalanie,
  • uwielbienie,
  • idealizacja,
  • deifikacja,
  • zachwyt,
  • hołd,
  • cześć.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Motyw cierpienia w literaturze

Wyrazy pokrewne

  • gloryfikacyjny,
  • gloryfikowanie,
  • gloryfikator,
  • gloryfikatorka,
  • gloryfikować.

Przykłady użycia słowa gloryfikacja w literaturze

Materialność przedmiotu reklamy, gloryfikacja jego fizycznej użyteczności, bezpośredniości i prostoty z jaką wnosi szczęście w świat bohatera reklamy sprawia, że komunikat reklamowy pozbawiony jest muzyki wzbudzającej metafizyczny czy intelektualny niepokój, pytającej o istotę bytu czy negującej sens istnienia. Muzyka reklamowa ma charakter afirmatywny. Istota bytu jest przez nią definiowana i zasadza się na byciu wespół z reklamowanym przedmiotem jako sposobem na rozwiązanie wszelkich problemów, źródłem piękna i gwarantem szczęścia.

Ewa Szczęsna, Poetyka reklamy

Popisywały się w nim najpiękniejsze panny i nieposzlakowana francuszczyzna. W antrakcie zaśpiewała boska Camelli, a jej brat grał na gitarze. Potem słodka, cnotliwa Jula Potocka, jak zawsze, w otoczeniu swoich dzieci, odtańczyła wściekłego kozaka. Boże, jakie tam były prysiudy i wierzgania! Wpadliśmy w szał uwielbień, płakaliśmy ze szczęścia i szampańskie tryskało fontannami. A na zakończenie odbyła się jakby gloryfikacja dostojnego solenizanta.

Władysław Stanisław Reymont, Rok 1794

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X