Najlepsze łamańce językowe (trudne). Połam sobie język!

Łamańce językowe, czyli prosty sposób na połamanie sobie języka. Czy wiecie, że od czasu do czasu w internecie publikowane są rankingi, które wyliczają najtrudniejsze języki świata? Przez zestawienia przewijają się zazwyczaj mandaryński, japoński i węgierski. W tym towarzystwie pojawia się również nasza mowa ojczysta. Zresztą dosyć zasłużenie, bo i my potrafimy sobie na niej połamać język. Sprawdźcie, jak Wam pójdzie z łamańcami językowymi!

Najlepsze Łamańce językowe - trudne ćwiczenia na dykcję słowa dykcja Polszczyzna.pl

Polskie łamańce językowe to nie tylko zabawne frazy najeżone „sz” i „cz” lub wierszyki zestawiające podobnie brzmiące głoski. To także znakomite narzędzie do ćwiczenia dykcji i utrzymywania aparatu mowy w dobrej formie. Często wykorzystują je osoby pracujące głosem – aktorzy, piosenkarze, logopedzi czy zawodowi mówcy. Zapraszamy na trening. Sprawdźcie, czy znacie wszystkie łamańce językowe, które przygotowaliśmy. Gotowi? Raz, dwa, trzy… start!

Sklep Nadwyraz.com

Najpopularniejsze łamańce językowe w polszczyźnie

Chrząszcz

Zaczynamy od rozgrzewki. Jaki jest najsławniejszy w Polsce gatunek chrząszcza? Oczywiście ten ze Szczebrzeszyna! Wymyślił go Jan Brzechwa, ale z czasem powstało wiele różnych wersji wierszyka o tym owadzie. Spróbujcie bez pomyłki zadeklamować tę wersję:

Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie,
W szczękach chrząszcza trzeszczy miąższ,
Czcza szczypawka czka w Szczecinie,
Chrząszcza szczudłem przechrzcił wąż.

Czesław Kruszewski, Chrząszcz

Nie pieprz, Pietrze

W naszym zestawieniu nie może zabraknąć drugiego klasyka, również autorstwa Jana Brzechwy. Przed Wami kolejna potyczka językowa:

„Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza,
Wtedy szynka będzie lepsza”.
„Właśnie po to wieprza pieprzę,
Żeby mięso było lepsze”.
„Ależ będzie gorsze, Pietrze,
Kiedy w wieprza pieprz się wetrze!”
Tak się sprzecza Piotr z Piotrową,
Wreszcie posłał po teściową.

Ta aż w boki się podeprze:
„Wieprza pieprzysz, Pietrze, pieprzem?
Przecież wie to każdy kiep, że
Wieprze są bez pieprzu lepsze!”
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
Poszli wreszcie do starosty,
Który znalazł sposób prosty:
„Wieprza pieprz po prawej stronie,
A tę lewą oddaj żonie”.
Mądry sąd wydała władza,
Lecz Piotrowi nie dogadza.

„Klepać biedę chcesz, to klepże,
A ja chcę sprzedawać wieprze”.
Błaga żona: „Bądź już lepszy,
Nie pieprz wieprza!” A on pieprzy.
To Piotrową tak zgniewało,
Że wylała zupę całą,
Piotr zaś poszedł wprost do Wieprza
I utopił w Wieprzu wieprza.

Jan Brzechwa, Nie pieprz, Pietrze

Najlepsze łamańce językowe – klasyki z czasów szkolnych

Na pewno wielu z Was zetknęło się w szkole z jednym z poniższych łamańców językowych. Czy teraz idzie Wam lepiej niż w podstawówce?

  • Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
  • Stół z powyłamywanymi nogami.
  • Lojalna Jola.
  • Na stole leży rozrewolwerowany rewolwer.
  • W czasie suszy szosa sucha. Suchą szosą Sasza szedł.
  • Czy tata czyta cytaty Tacyta?
  • I cóż, że ze Szwecji?
  • Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu.

Mniej znane łamańce językowe, czyli kolejne ćwiczenia na dykcję

Podkręcamy tempo naszego treningu, czyli ćwiczeń na dykcję. Spróbujcie sił z tymi frazami:

  • Pękł pąk, pękł strąk, a bąk się zląkł.
  • Podczas dżdżu nie zmiażdż dżdżownicy.
  • Pewien szerszeń żuł raz żeń-szeń.
  • Pchła pchłę pchła, pchła przez pchłę płakała, że pchła pchłę pchała.
  • Matka tka tak, jak tkaczka tka, a tkaczka tka tak, jak matka tka!
  • Czy trzy cytrzystki grają na cytrze, czy jedna gwiżdże, a trzecia łzy trze?
  • Baba bada baobaby. Baba dba o oba baobaby.
  • Koszt poczt w Tczewie.

Sklep Nadwyraz.com

Potyczki językowe – poziom zaawansowany. Czyli trudne łamańce językowe

To jeszcze nie koniec naszego treningu dykcji. Oto kolejne wierszyki, czyli ćwiczenia na poprawę dykcji. Weźcie głęboki oddech i do dzieła!

Łamańce językowe, czyli trudniejsze ćwiczenia na dykcję

Wiersz, w którym syczy przez cały czas

Szczepan Szczygieł
z Grzmiących Bystrzyc
przed chrzcinami
chciał się przystrzyc.

Sam się strzyc
nie przywykł wszakże,
więc do szwagra
skoczył: „Szwagrze!

Szwagrze, ostrzyż
mnie choć krzynę,
gdyż mam chrzciny
za godzinę”.

„Nic prostszego –
szwagier na to. –
Żono, brzytwę
daj szczerbatą!

W rżysko będzie
strzechę Szczygła
ta szczerbata
brzytwa strzygła…”

Usłyszawszy
straszną wieść,
Szczepan Szczygieł
wrzasnął: „Cześć!”

I przez grządki
poza szosą
niestrzyżony
prysnął w proso.

L.J. Kern, Wiersz, w którym syczy przez cały czas

Jak poprawić dykcję? Ten łamaniec językowy na pewno Ci w tym pomoże!

Wiersz, w którym syczy przez cały czas

W szale skrzypki trzy strzaskał mistrz.
Trzasnął drzwiami, też zgrzyt mu zbrzydł,
Przecież sprzęt przestał brzmieć.
Przez przypadek starzec sczezł,
Żebrząc, żre zżuty strzęp
Przy użyciu sztucznych szczęk.
Aż raz rzecze mistrz:
„Przasnysz znasz, sprzedaj trzos,
Wstrzymaj łzy, możesz brzytwą zarost strzyc,
Przepasz brzuch, przeżyj wstrząs,
Brzaskiem wrzesień srebrzy wrzos”.

autor nieznany, Mistrz skrzypek z Przasnysza

Uff! Teraz czas na relaks. Wyszliście zwycięsko z tych łamańców językowych? Jak oceniacie swoje umiejętności? Czy udało Wam się przeczytać każdy z łamańców bezbłędnie? A może potrzebujecie dodatkowego treningu? Inne łamańce językowe znajdziecie w artykule:

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwentka filologii polskiej, specjalistka ds. contentu i storytellingu. Czyta zawsze i wszędzie, pisze blog i co nieco do szuflady. W czasie wolnym wędruje po górach i uczy się języka czeskiego.

X