Katafalk – co to jest? Definicja, synonimy, przykłady użycia

Są na tym świecie rzeczy, które pozostają niezmienne i doświadczą ich wszyscy bez wyjątku. Czymś takim jest na przykład śmierć. Co to ma wspólnego z katafalkiem? Całkiem sporo, bo katafalk jest przedmiotem związanym z pogrzebem zmarłych osób.

Katafalk co to jest co znaczy synonimy przykłady wyjaśnienie znaczenie słownik Polszczyzna.pl

Katafalk – etymologia słowa

Wyraz katafalk został zapożyczony z języka włoskiego. Pochodzi od catafalco, co dosłownie oznacza ‘rusztowanie’, jednak w języku polskim katafalk nie ma nic wspólnego z budownictwem.

Katafalk – co to jest? Co to znaczy? Definicja słowa

Katafalk to specjalne podwyższenie, które ustawia się w kościele, kaplicy lub domu pogrzebowym podczas uroczystości żałobnej. Na katafalku spoczywa trumna z ciałem lub urna z prochami zmarłej osoby. Katafalk może być wykonany z drewna lub kamienia. W zależności od zwyczajów panujących w danej społeczności lub jeżeli taka jest wola rodziny i bliskich zmarłej osoby, w czasie pogrzebu konstrukcja katafalku może być okryta kirem, czyli czarnym materiałem symbolizującym żałobę.


Katafalk – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to znaczy katafalk, co to jest, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne.

  • Mary.

Katafalk – połączenia wyrazowe

  • Klęczeć przed katafalkiem,
  • leżeć, spoczywać na katafalku.

Przykłady użycia wyrazu katafalk w literaturze

W kolegiacie stanisławowskiej stał na środku kościoła wysoki katafalk rzęsiście obstawiony świecami, a na nim leżał w dwóch trumnach, ołowianej i drewnianej, pan Wołodyjowski. Wieka były już zabite i właśnie odprawiano pogrzeb.

Henryk Sienkiewicz, Pan Wołodyjowski

W Głębowiczach, w dzień pogrzebu Stefci, miejscowy proboszcz odprawił uroczyste nabożeństwo żałobne i zaprosił całe obywatelstwo okoliczne. Zjazd był wielki. Wszyscy czuli się wstrząśnięci strasznym wypadkiem. Administracja z Głębowicz, ze Słodkowic i folwarków ściśle wypełniła kościół. […] Dzwony na wieży biły jakoś jękliwie, z bezmierną tęsknotą, gdy do nawy kościelnej weszła parami szkoła głębowicka z nauczycielem i ochronka z przełożoną.


Dzieci ustawiono po bokach katafalku, pomiędzy szeregami strzelców i straży ogniowej.
Zapłakane oczy dziecięce, mrugające od obfitości światła patrzały uparcie w górę pomiędzy palmy i kwiaty, bo im się zdawało, że tam jest ta śliczna i dobra pani, którą dzieci dobrze pamiętały.

Helena Mniszkówna, Trędowata

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X