fbpx

Melodia mowy – poznaj samogłoski

Wystarczy spróbować wypowiedzieć kilka słów, pomijając samogłoski, żeby szybko docenić ich rolę. Podobnego przedsięwzięcia podjął się Aleksander Wat w legendarnym Dzienniku bez samogłosek. Zrobił to zresztą w określonym celu, bo rugując samogłoski, pozbawił tekst płynności, a tym samym dał wyraz swojemu cierpieniu. Ta literacka operacja jest bardzo symboliczna. Dziś powiemy o tym, dlaczego samogłoski pełnią tak ważną funkcję

Samogłoski definicja przykłady lista- Polszczyzna.pl

Słowo o dźwięku

W codziennej komunikacji nie uświadamiamy sobie procesów, które zachodzą w obrębie naszych narządów mowy. Podobnie jak nie myślimy o tym, dlaczego bije nam serce i w jaki sposób działa nasz mózg.
Tymczasem każde z wypowiedzianych przez nas słów to zjawisko fizyczne: dźwięk. Jego źródłem jest powietrze przechodzące przez narządy mowy, co tym samym wprawia je w drgania. Wytworzone i odpowiednio ukształtowane są potem odbierane przez nasze uszy jako dźwięki.
Najmniejszą fonetyczną realizacją mowy jest głoska, a dział nauki o języku, który się nimi zajmuje, to fonetyka.
Ale skąd biorą się różnice między wypowiadanymi przez nas dźwiękami?

Sklep Nadwyraz.com

Jak powstają samogłoski?

Zasadniczą różnicę między samogłoskami a spółgłoskami można pojąć już intuicyjnie, wypowiadając na głos po kilka z każdej grupy.
Samogłoski słyszymy jako pojedyncze dźwięki, natomiast w przypadku spółgłosek słychać zawsze więcej niż jedną głoskę.
Różnice w brzmieniu biorą się z kształtu i objętości jamy ustnej, które zmieniają się pod wpływem ruchów języka i warg. Przy wypowiadaniu spółgłosek dochodzi w jamie ustnej do zwarć i szczelin – w przeciwieństwie do artykulacji samogłosek, kiedy powietrze, przechodząc przez jamę ustną, nie natrafia na żadne przeszkody (stąd samogłoski nazywa się również głoskami otwartymi).

Podział głosek

W zależności od przyjętego kryterium podziału istnieją różne metody klasyfikacji głosek. Ale podstawowa ich systematyzacja zakłada podział na dwie grupy: spółgłoski i samogłoski, jeśli za podstawę klasyfikacji weźmiemy stopień zbliżenia narządów mowy.

Samogłoski w języku polskim

Samogłoska to głoska, której jedynym źródłem dźwięku są drgania wiązadeł głosowych, charakteryzująca się brakiem zwarcia lub szczeliny na drodze przepływającego powietrza i zdolnością tworzenia sylaby.

W języku polskim mamy ich osiem:
a, ą, e, ę, i, o, u, y.

Samogłoski ustne i nosowe

Ze względu na położenie podniebienia miękkiego (jego całkowite lub częściowe obniżenie decyduje o przepływie powietrza do jamy ustnej lub nosowej) samogłoski dzielą się na: samogłoski ustne (i, y, e, u, o, a) oraz samogłoski nosowe (ą, ę).

Kłopotliwe nosówki

Zaniepokojeni losem samogłosek nosowych niektórzy językoznawcy obawiają się o całkowity ich zanik – Michał Rusinek wzywa nawet do wszczęcia alarmu w tej sprawie. Z kolei inni nie otaczają nosówek aż tak wielką troską w przekonaniu, że ich wyginięcie wcale nam nie grozi.
Obojętnie od przyjętej postawy należy uświadomić sobie jednak różnice pomiędzy ich wymową a ortografią, a ta bywa znacząca – bo nie wszędzie tam, gdzie w zapisie nosówka występuje, czysto się ją wymawia.

Warto również dodać, że skromny zestaw samogłosek nosowych (ą i ę) jest poniekąd zbiorem niekompletnym.
Sprawa jest bowiem dość złożona – właściwie każda samogłoska może zostać unosowiona (np. w wyrazie tramwaj, w którym pojawia się nosowy wariant samogłoski ustnej). Wszystko zależy od kontekstu, bo głoski zwykle nie występują w izolacji, tylko w sąsiedztwie innych, co ma niebagatelny wpływ na ich artykulację.

Być może zainteresuje Cię również tekst: Polski alfabet – wszystko, co warto o nim wiedzieć

Poniżej kilka zasad, które pomogą Wam raz na zawsze uporać się z poprawną wymową nosówek:

  • ą na końcu wyrazu zachowuje (w mniejszym bądź większym stopniu) swoją nosowość – dlatego mówimy:

idą (nie: idom, ido, idoł),
piszą (nie: piszom, piszo, piszoł),
siedzą (nie: siedzom, siedzo, siedzoł).

I właśnie o ten przypadek tak grzmi Rusinek:
Bijmy na alarm! Zanośmy błaganie! Ojczyznę wolną – a nie wolnoł, wolno czy wolnom – racz nam wrócić, Panie*.

  • ę na końcu wyrazu traci swoją nosowość, a co za tym idzie, wymawiamy je jak e. I wcale nie powinniśmy silić się na ę – zwłaszcza że bardzo nosowe w 1. osobie liczby pojedynczej będzie brzmiało sztucznie i pretensjonalnie: idę, chcę, piszę itd. – sami posłuchajcie.
  • ą i ę w środku wyrazu zachowują swoją nosowość tylko przed spółgłoskami szczelinowymi: w, f, s, z, sz, ż, ś, ź, ch. W pozostałych przypadkach wymawiamy je jako samogłoski ustne – przy czym:

  • ą i ę przed ł i l wymawiamy jak o i e, np. wziął, zaczął,
  • w pozostałych przypadkach jako om, on, em, en, np. ząb (zomp), stąd (stont), kąpać (kompać) – tego typu wyrazy wbrew pozorom wcale nie wymagają od nas językowych akrobacji i czystych ą czy ę.

O samogłoskach nosowych pisaliśmy również tutaj:
Kiedy piszemy „ę”?
i jeszcze tu:
Kiedy piszemy „ą”, a kiedy „om”?

Samogłoski – funkcja

Niewątpliwie istnieją słowa bez samogłosek (są to np. z, w), a przy odrobinie wysiłku da się znaleźć i nieco dłuższe tego typu wyrazy, np. psst czy brrr. Mimo to trudno jednak nie przyznać, że to specyficzne i nieliczne przypadki. Ale równie łatwo da się zauważyć, że samogłoski to swoista melodia języka – w końcu na nich opiera się nasza mowa.

  • Samogłoski angażują prawą półkulę mózgu, czyli tę odpowiedzialną za myślenie globalne.
  • Samogłoski to medium uczuć i emocji (np. O! – wyraz zaskoczenia, Yyy… – może wyrażać wątpliwość, a Aaa! – przerażenie itp.).
  • Samogłoski to także ośrodek sylaby (w języku polskim to ZAWSZE samogłoska) i nośnik akcentu (mocniejsze wymówienie jednej z sylab).
  • Samogłoski to również pierwsze dźwięki, które wymawiamy w procesie nauki mowy, a niektóre szkoły logopedyczne opierają swoje koncepcje właśnie na samogłoskach.

Uwaga! Warto zwrócić uwagę na wyjątkową rolę samogłoski i, która zmiękcza poprzedzającą spółgłoskę (np. kino, mina), tworzy sylabę (np. ki-no, mi-na) i może sama ją stanowić (np. i-lo-raz, i-glo).

Ola Watowa po opracowaniu pozbawionych samogłosek notatek męża określiła użyte tam słowa jako chropowate, szorstkie i zmiażdżone. Wydaje się to niezwykle trafną diagnozą, bo niewątpliwie ważną rolę samogłosek trudno przecenić czy zignorować.

💡  Zainteresuje Cię również:  

* M. Rusinek, Pypcie na języku, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017.

Napisane przez

Absolwentka polonistyki i filozofii. Korektorka i copywriterka. Ponadto matka jedynaka i rasowa kociara. Język od zawsze był przedmiotem jej żywej i wielkiej fascynacji.

X