fbpx

Konrad czy Kondrad – która forma jest poprawna?

To stare imię znamy z pewnością z literatury. Niewykluczone jednak, że nosi je nasz kolega, mąż, ojciec, sąsiad albo nauczyciel. Sporym nietaktem byłoby więc używanie jego błędnej formy, zwłaszcza kiedy zwracamy się do osoby o takim imieniu. Jak więc mówimy: Konrad czy Kondrad? Która forma jest poprawna? Poniżej postaramy się odpowiedzieć na te pytania.

Konrad czy Kondrad - jak się pisze i mówi? Poprawna forma, zapis, wymowa. Ortografia. Polszczyzna.pl

Konrad czy Kondrad – którą formę wybrać?

Któż z nas nie kojarzy tego wielkiego patrioty i natchnionego poety, który sprzeciwia się nawet samemu Bogu, a na sercu ma dobro Polaków? Wszyscy zapewne pamiętamy także dzielnego rycerza o tym imieniu, który walczy o niepodległość kraju, a w swojej walce nie waha się przed porzuceniem osobistego szczęścia i miłości.

Z pewnością jednak imię to znamy nie tylko z twórczości Adama Mickiewicza. Wprawdzie wydaje się, że obecnie nie występuje ono nadzwyczaj często, jednak można być pewnym, że nie zniknęło całkowicie.

Jego jedyną poprawną formą jest forma Konrad. Dodawanie do niego dodatkowej litery d uznawane jest za błąd. Można przypuszczać, że jego prawdopodobnym źródłem jest skojarzenie imienia Konrad z nazwiskiem popularnego aktora. To piszemy jednak inaczej – Kondrat.

Sklep Nadwyraz.com

Konrad – rycerskie imię

Konrad to imię męskie pochodzenia staroniemieckiego. Już w XII wieku zyskało popularność również w Polsce, dokąd przybyło właśnie z Niemiec. Stało się wówczas częstym imieniem książąt i rycerzy.

Wywodzi się od słów kuoni (co oznacza ‘odważny’, ‘śmiały’) oraz raat (co tłumaczy się jako ‘rada’, ‘rozkaz’). Niekiedy mówi się więc, że „Konrad” znaczy ‘udzielający śmiałych rad’, ‘odważny doradca’.

Konrad czy Kondrad? Już wszystko jasne! Przykłady użycia

Dlaczego nie potrafię go rozpoznać? Nie nadaję się, do niczego się nie nadaję. Gdyby Konrad żył, już dawno poradziłby sobie.

Teresa Bojarska, Świtanie, przemijanie, 1996

Gdyby Konrad nazwał Boga carem, musiałby uznać, że wszechświat toczy się swoim własnym torem, bez żadnej boskiej opieki, czyli powtórzyłby rozumowanie, jakie później stało się udziałem Iwana Karamazowa.

Czesław Miłosz, Ziemia Ulro, 1977

Konrad powiedział, że wszystko już zapłacił, żebym się nie martwiła i jechała na tę wycieczkę, o której marzę.

Andrzej Zbych, Bardzo dużo pajacyków, 1968

Byłaby to okazja, aby Konrad w przystępie pewnego rozluźnienia (lecz czy dopuściłby do takiego stanu?) poczynił zwierzenia na temat swego nie całkiem zrozumiałego małżeństwa z Moniką.

Jerzy Andrzejewski, Miazga, 1979

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwentka polonistyki i filozofii. Korektorka i copywriterka. Ponadto matka jedynaka i rasowa kociara. Język od zawsze był przedmiotem jej żywej i wielkiej fascynacji.

X