fbpx

Dionizos i jego rozśpiewany orszak

Dionizos nieodłącznie kojarzy się z winem oraz zabawą i to również tym, którzy na co dzień nie interesują się mitologią grecką. Nie ulega wątpliwości, że symbolika Dionizosa oddziałuje także na popkulturę. Skąd jednak Dionizos się wziął? Kim był? I przede wszystkim co w tym bogu jest takiego, że jak świat długi i szeroki, więksi i mniejsi imprezowicze wybierają go na swego patrona?

Dionizos kim jest kim był kto to jest opis charakterystyka cechy bóg mitologia grecka Dionizosa atrybuty wielkie dionizje orszak matura egzamin dojrzałości śpiewak Polszczyzna.pl

Dionizos – perła w rydwanie 

Był słoneczny dzień i mieszkańcy Teb jak zwykle spędzali czas, pracując w polu na chleb. Nic nie wskazywało na to, by między nimi pojawić się miał sam Dionizos. Możemy sobie jedynie wyobrażać ogrom zdziwienia Tebańczyków, gdy ujrzeli barwny orszak. W pierwszej kolejności kroczyły osły dźwigające skórzane bukłaki pełne wina. Gdzieś między jedną a drugą parą biegały kosmate stworki z rogami, ogonkami i nogami zakończonymi kopytami – popędliwi i figlarni satyrowie. Co i rusz upuszczali do własnych pucharów wino, które tylko przydawało im śmiałości. Na jednym z osłów siedział kompletnie pijany, bełkoczący starzec o tłustym brzuchu, obsypany kwiatami. Był to Sylen, bóg przyrody.

Sklep Nadwyraz.com

Wokół niego uwijały się figlarne, roześmiane dziewczęta – menady. Odziane w skóry zwierzęce, oplecione bluszczem towarzyszki Dionizosa, tańcząc i wygrywając rytm na instrumentach, chłeptały gorącą krew zwierząt. A nie był to jeszcze koniec pochodu: wciąż brakowało najważniejszego ogniwa, tytułowej perły w koronie. Wreszcie ukazał się rydwan ciągnięty przez lwy, pantery i lamparty. Tam, wśród złota i purpury, leżał młodzieniec o prawie nagim ciele. Wyjątkowo plastyczny opis tegoż młodzieńca odnajdujemy u Jana Parandowskiego: „Oczy łagodne jak leśne fiołki (…), usta czerwone jak pęknięte jabłko granatu, włosy miękkie, połyskujące złotem, spadające mu na ramiona”. „Kto to jest?” – zdawali się pytać oniemiali Tebańczycy.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Mitologia grecka w pigułce

Dionizos – pochodzenie

Oto Dionizos w całej okazałości. Mitów tłumaczących, kim był w istocie i skąd się wziął, krążyło po greckich duktach wiele. Najbardziej popularną wersję mieszkańcy Teb usłyszeli z ust wieszczka. Według jego słów Dionizos to syn Zeusa i Semele – córki króla Kadmosa. Pan Olimpu miał uwieść kochankę, przyjmując postać zwykłego, śmiertelnego człowieka. Zazdrosna i pałająca chęcią zemsty Hera również zeszła na ziemię i przebrana za sąsiadkę zaczęła radzić swej rywalce, by wreszcie odkryła naturę tajemniczego, zwodzącego ją zalotnika. Ziarno niepewności i podejrzliwości zakiełkowało w sercu Semele.

Podczas kolejnej schadzki zażądała od Zeusa, by objawił, kim jest naprawdę. Bóg wcześniej obiecał, że spełni każde jej życzenie, teraz więc ukazał się jej w swej boskiej postaci wśród błyskawic i gromów. Oczywiście żaden ziemianin ani ziemianka nie mogli znieść takiego widoku. Semele spłonęła, Hermes uratował jednak rozwijające się w jej łonie dziecko i sześciomiesięcznego chłopca przeszczepił w… udo Zeusa. Ten nosił go w swoim ciele, aż nadszedł czas porodu, a następnie wydał go na świat. Właśnie z tego powodu Dionizos nazywany jest „podwójnie urodzonym” i „dzieckiem podwójnych wrót”.

Dionizos w mitach

Dionizos występuje w niezliczonej liczbie mitów i podań greckich. Jeden z nich mówi, że mściwa Hera nie pogodziła się z kolejną zdradą Zeusa. Wysłała tytanów, by unicestwili nieślubne dziecko. Tytani porwali więc chłopca, rozszarpali go, a następnie kawałki ciała ugotowali. Z krwi, która padła na ziemię, wykiełkowały drzewa granatu, sam Dionizos został tymczasem uratowany i scalony przez swoją babkę, Reę. Po zmartwychwstaniu został oddany na wychowanie królowi Atamasowi i jego żonie. Hera nie ustawała jednak w swoich zamiarach. Opiekunowie przebrali nawet Dionizosa w damskie stroje i wychowywali go w żeńskiej części domu, bogini jednak nie dała się zwieść, a parę królewską ukarała obłędem.

Święta ku czci Dionizosa

Każdy z bogów uwzględnionych w mitologii greckiej miał swój kult. Szczególnie czczony był Dionizos. Eurypides pisał: „Dionizos jest bogiem rozkoszy. Dźwiękiem swej fujarki roznieca tańce wesołe”. Jeden z największych greckich dramaturgów dodawał ponadto, że właśnie z syna Zeusa i Semele rodzą się śmiechy, a troski są rozpraszane. Nic więc dziwnego, że świąt poświęconych tak zabawowemu bogu było wiele, a przebieg miały więcej niż huczny. W samych Atenach świętowano cztery razy w roku. Zdecydowanie najokazalsze były Wielkie Dionizje. Przypadały na miesiące, gdy zazwyczaj spalona słońcem grecka ziemia kwitła i wybuchała bujnym życiem za sprawą marcowych i kwietniowych deszczy. Nie był to przypadek, Grecy wierzyli, że bóg śpi jesienią i zimą, a budzi się właśnie wiosną.

Pierwszego dnia Wielkich Dionizji składano bogu ofiarę, a następnie śpiewano uroczystą pieśń i do późnego wieczora przemierzano w uroczystych pochodach ulice miasta. Ludzie upijali się winem, opleceni w bluszcz śpiewali i witali się hałaśliwie. O świcie dnia drugiego procesja wyruszała z małej świątyni na stoku Akropolu. Niosąc drewniany posąg Dionizosa, kroczono ku świątyni boga za miastem. Wieczorem przy świetle pochodni posąg odnoszono na miejsce w Lenajonie. Tymczasem w całej Grecji podczas zimowego przesilenia bawiono się jedynie nocami. Zabawy te – od greckiego słowa orge, czyli podniecenie – nazywano orgiami. Kobiety z pochodniami biegały po wąwozach. Śpiewem, muzyką i tańcem doprowadzały się do ekstazy uważanej za duchowe połączenie z bogiem.

Sklep Nadwyraz.com

Atrybuty i natura Dionizosa

Tu znów ciężko o jednoznaczne wnioski. Z jednej strony Dionizos ukazywany jest jako nagi młodzieniec o niewieściej urodzie, z drugiej zaś jako opleciony wieńcami i bluszczem brodaty mężczyzna. Mit stanowi jednak jasno: podstawowymi atrybutami tego boga były winorośl i rydwan zaprzężony w zwierzęta. Otaczali go satyrowie i menady, a w dłoni dzierżył tyrs zwieńczony szyszkami. Ważną rolę odgrywał również mirt, a ze zwierząt szczególnie upodobał sobie kozła, lwa i byka. Z winoroślą wiąże się szczególnie popularna opowieść – otóż Dionizos w swoim rydwanie, otoczony wspomnianym wyżej orszakiem, przemierzał świat nie na darmo. Uczył ludy uprawy winorośli, zakładał miasta i ustanawiał prawa.

Na koniec warto wspomnieć o orfizmie, czyli ruchu religijnym powstałym w VII wieku p.n.e. w Grecji. Wyznawcy tego ruchu wierzyli, że Dionizos przyszedł na świat jako Zagreus ze związku Zeusa i Persefony. Siedmiu tytanów ugotowało i zjadło chłopca, za co zostali spaleni. Z popiołu powstali pierwsi ludzie o dwoistej naturze – złej (tytani) i dobrej (cząstki Dionizosa). Zadaniem człowieka jest dokonywać oczyszczeń i dążyć ku rozwojowi cząstki boskiej. Orficy zwracali uwagę na wędrówkę dusz, sam ruch wywodził się od Orfeusza, mitycznego śpiewaka, który miał wprowadzić w Grecji misteryjne formy kultu dionizyjskiego. Sami więc przyznacie, że bohater dzisiejszych rozważań jest postacią wyjątkowo barwną i złożoną.

  Zainteresuje Cię również:  

Źródło: R. Graves Mity greckie, J. Parandowski Mitologia, Z. Kubiak Mitologia Greków i Rzymian, M. Pietrzykowski Mitologia starożytnej Grecji.

Napisane przez

Miłośnik książek, mitologii, muzyki i podróży. Swoimi pasjami dzieli się poprzez autorski facebookowy profil i pisanie wszędzie tam, gdzie nie mają go dosyć.

X