Pedant – czyli kto? Definicja, synonimy, słownik

Ze słowem pedant z całą pewnością mieliście już styczność niejednokrotnie. Całkiem możliwe jest również to, że znacie osobę, która jest pedantem. Do kogo odnosi się ten wyraz? Jakie cechy są charakterystyczne dla pedanta? Jak wyglądają synonimy tego słowa? Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziecie w poniższym tekście.

Pedant - kto to jest? Kim jest? Co to znaczy? Wyjaśnienie, synonimy, przykłady. Słownik Polszczyzna.pl

Pedant – czyli kto? Co to znaczy? Definicja słowa

Pedantem nazywamy człowieka, który bardzo dba o porządek. Cechą rozpoznawczą pedanta jest bycie zorganizowanym i dokładnym we wszystkim, co robi. Ale powiedzieć o pedancie, że tylko lubi porządek, to byłoby niedopowiedzenie. Jego bycie dokładnym jest przesadzone, bowiem przywiązuje zbyt dużą wagę do porządku. Jest kimś bardzo drobiazgowym, skrupulatnym.

Pedant jest perfekcjonistą, musi mieć wszystko uporządkowane i odpowiednio ułożone. Potrafi mu przeszkadzać nawet najmniejszy brak porządku. Z czasem nazbyt wielka dokładność może przeobrazić się nawet w obsesję. Bycie pedantem może dotyczyć każdej dziedziny życia.

Pedant jest zapożyczeniem od francuskiego i włoskiego słowa pédant, które ma takie samo znaczenie jak w języku polskim.


Pedant – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to znaczy pedant, kto to jest, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne.

  • Skrupulant,
  • skrupulat,
  • purysta,
  • perfekcjonista,
  • cyzelator,
  • służbista,
  • formalista,
  • gorliwiec,
  • nadgorliwiec,
  • porządnicki,
  • porządniś,
  • pucuś.

Pedant – wyrazy pokrewne

  • Pedantyzm,
  • pedantyczny,
  • pedanteryjny,
  • pedantycznie,
  • pedantyczność,
  • pedantka.

Przykłady użycia wyrazu pedant

Józef czuł się zmiażdżony, skompromitowany i ośmieszony.
Na szczęście przyszła mu z pomocą pani Szczerkowska:
– Przypomina mi to pewną historię. Mój ojciec był pedantem, a słynął w całej okolicy ze staranności w ubiorze. Otóż na swoim srebrnym weselu zjawił się w salonie w ogóle bez krawata. Gdy to spostrzeżono, natychmiast połapał się w sytuacji i powiedział z największą powagą: – W Paryżu już od miesiąca żaden gentleman nie nosi krawata. Zapanowała konsternacja, a jeden z panów, lubiący uchodzić za wszystkowiedzącego, zapewnił, że i on o tym słyszał, lecz jakoś nie może zdecydować się na przyjęcie nowego kaprysu mody. Wyobraźcie sobie, moi państwo, że ojciec do końca wieczoru nie nałożył krawata. Natomiast przed kolacją widziałam już trzech młodych ludzi, którzy zdjęli swoje i schowali je do kieszeni. Oczywiście, nazajutrz było wiele śmiechu z tego powodu i jeszcze długo potem wspominano o krawacie ojca w całej okolicy.

Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Kiwony

Minęło kilka chwil, kiedy wszyscy dostrzegli, że w pewnym oddaleniu rysuje się postać jakiegoś człowieka, który z trudnością wdziera się na szczyty skał.
– Doskonale – odezwał się Olivier – cóż tu sprowadziło tego intruza? Gdyby przynajmniej włożył na siebie suknię mnicha, nie odcinałby się rażąco od krajobrazu, a nawet jako pedant umieściłbym go na moim szkicu.
– To zwykły podróżny, który przychodzi rozwiać nasze uroki, panie Sinclair – odrzekła miss Campbell.

Jules Gabriel Verne, Promień zielony

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X