15 najbardziej irytujących manier językowych Polaków - Polszczyzna.pl

15 najbardziej irytujących manier językowych Polaków

Każdy z nas ma swoje ulubione słowa i zwroty. Kiedy jednak zaczynamy ich nadużywać, nasi słuchacze dostają reakcji alergicznej na setne „tak że tego” czy „tak?”. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z naszych językowych przyzwyczajeń. Zapytaliśmy Was, jakie są najbardziej irytujące maniery językowe Polaków. Zebrane odpowiedzi z pewnością Was zaciekawią!

15 najbardziej irytujących manier językowych Polaków - Polszczyzna.pl

Maniera to charakterystyczne i często irytujące zachowanie jakiejś osoby

Dotyczyć może ono również języka. Osoba zainteresowana nie zawsze zdaje sobie sprawę ze swoich przyzwyczajeń i natręctw językowych. Komu z nas nie zdarzyło się w sytuacji stresowej szukanie w myślach odpowiedniego słowa przy akompaniamencie odruchowego „eeeeeeeeeeeee” czy „yyyyyyyyyyyyyyy”? Mało kto wie, że są to tzw. jęki namysłu. Te jesteśmy w stanie wybaczyć.

Sprawdźmy jednak, jakie maniery językowe typowali nasi czytelnicy i czego nie są w stanie zaakceptować!

  • Monolog, w którym każde zdanie kończy się zapytaniem: Tak?. Przykładowe zdanie: Pójdziesz ze mną do kina, tak?. Jest też spore grono Polaków preferujących negację: Nudny był ten film, nie?. Także Rozumiesz? i Co nie? trafiły na czarną listę.
  • Ja umię i ja rozumię – mylenie końcówek czasowników umieć, rozumieć w pierwszej osobie liczby pojedynczej przez analogię do innych form, takich jak piszę, liczę, myślę. Prawidłowo powiemy i napiszemy: umiem, rozumiem.
  • Te okno, te mieszkanie – stosowanie zaimka wskazującego te w odniesieniu do rodzaju nijakiego. A to przecież wiedza z podstawówki. Prawidłowe formy to… to okno, to mieszkanie.

Świszczy, szeleści i łamie języki... 💔
Sprawdź w naszym sklepie ↩️☑️
Sklep Nadwyraz.com

  • Nadużywanie zdrobnień – polszczyzna ma wspaniałe możliwości słowotwórcze, jednak co za dużo, to niezdrowo. O tym, co, po co i dlaczego zdrabniają Polacy, pisaliśmy w tekście Kawka, herbatka, schabik i kolczyczki – zdrobnienia.
  • Mylenie bynajmniej z przynajmniej – nasza krucjata poprawnościowa trwa. Tłumaczymy, że bynajmniej wzmacnia zaprzeczenie (Ja bynajmniej tego nie zjem!), a przynajmniej oznacza ‘choć, w minimalnym stopniu’ (Zjedz przynajmniej mięso.). Często zwracacie na to uwagę. Dokładne znaczenie tych kłopotliwych słówek podajemy tutaj: Bynajmniej czy przynajmniej? Czy wiesz, co oznaczają?.
  • Zapożyczenia w języku modymust have, total look, animal print. Nie wszystkie zwroty są łatwe do przetłumaczenia, ale czy nie lepiej podjąć się wyzwania i wymyślić własne odpowiedniki? Słyszeliśmy o chciejliście.
  • Moja osoba – naszym zdaniem zwrot ten może świadczyć o rozszczepieniu osobowości. A teraz na poważnie – mamy przecież piękny zaimek osobowy ja.
  • Nadużywanie wielokropków – osobom z taką manierą często wydaje się, że są nieco tajemnicze, bo pozostawiają czytelnikom wiele miejsca na refleksję. Są to jednak najczęściej refleksje natury „po co tu tyle wielokropków?”.
  • Ludzią, żołnierzą, obywatelą – błąd polegający na używaniu w celowniku liczby mnogiej końcówki zamiast -om. Dostajemy gęsiej skórki na widok takich kwiatków.

  • Mega jako określenie na wszystko, co nam się podoba. A mega to z definicji przedrostek wielokrotności jednostki miary wielkości fizycznych o mnożniku 106.
  • W każdym bądź razie – kontaminacja, czyli skrzyżowanie powiedzonek w każdym razie i bądź co bądź. Ten błąd opisywaliśmy już w tekście 10 najczęstszych błędów językowych w internecie. Co gorsza, wiele osób powtarza ten błędny zwrot wiele razy w jednej wypowiedzi. Poza tym, nie ukrywajmy, nie wnosi on wiele do wypowiedzi.
  • Tak że ten, ten tego, tego no – zwroty słyszane przez wszystkich wiele razy. Czy jest ktoś, kto potrafiłby wytłumaczyć ich sens? A swoją drogą – zwrot tak że wzięliśmy pod lupę w artykule Także, tak że i tak, że… Czym różnią się te zwroty i jak poprawnie ich używać?.
  • Zaimki osobowe i dzierżawcze pisane dużymi literami nawet, gdy nie wymaga tego grzeczność: Mnie, Jej, Wasz… Istna plaga. Nasz hit to Ja.
  • Seplenienie do dzieci: bziusiek, pściółka, ciaśtećko. Bez wątpienia rodzice tak mówiący dają pracę logopedom.
  • Mówienie rok dwutysięczny dziewiętnasty zamiast dwa tysiące dziewiętnasty – to chyba nieśmiertelny błąd, powtarzany jest już 19 lat. Wszystkie lata po roku dwutysięcznym to lata dwa tysiące (pierwszy, drugi, trzeci itd.). Problem ten wyjaśniliśmy w tekście Rok dwutysięczny i dwa tysiące pierwszy. Jak odmieniać daty?.

Którą z wymienionych manier albo negatywnych przyzwyczajeń językowych dostrzegacie w swoim środowisku? 🤔

💡  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Nauczycielka języka polskiego, autorka tekstów. Język ojczysty uwielbia od zawsze. Podczas studiów uczyła się także języka czeskiego. Lubi reportaże, polską poezję, czeskie kino, niemiecki porządek, podróże po Europie Środkowej i ekstremalną muzykę.