fbpx
Internetowa poradnia językowa Polszczyzna.pl. 10+ redaktorów, 20 000+ haseł, 1 000 000+ czytelników każdego miesiąca.
Polszczyzna Logo
sprawdź...

Szłem czy szedłem? Jak to zapisać? Która forma jest poprawna?

Wszelkie formy sprawdzania poprawności językowej pokazują, że duża część mężczyzn nie zna podstawowych zasad gramatyki i ortografii języka polskiego. Problemy sprawia między innymi czas przeszły od czasownika pójść. To wiadoma rzecz, ponieważ jednym z najczęściej pojawiających się pytań dotyczących prawidłowych form pisowni pojawia się „szłem czy szedłem”?. Jak poprawnie mówić i pisać? Odpowiedź poniżej.

Szłem czy szedłem? Która forma jest poprawna?

Poprawna jest tylko forma szedłem.

Szłem czy szedłem? Poprawna forma

Jedyną poprawną formą pisowni tego czasownika jest oczywiście szedłem. Szedłem pochodzi od czasownika pójść i stanowi formę wyrażoną w czasie przeszłym, w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

Aby prawidłowo utworzyć męską formę czasu przeszłego od słowa pójść, musimy kierować się regułą odmiany czasowników. Pierwszą osobę liczby pojedynczej w czasie przeszłym, tworzymy zawsze od trzeciej osoby liczby pojedynczej, dodając do niej końcówkę osobową -em (męską) lub -am (żeńską). Ponieważ  w rodzaju męskim czasownik pójść w trzeciej osobie liczby pojedynczej czasu przeszłego, przybiera formę szedł, w pierwszej osobie musimy dodać do tego wyłącznie końcówkę, uzyskując szedłem.

Czasownik szedłem oznacza, że podmiot mówiący zawędrował, przybył do jakiegoś miejsca. Opisuje czynność dokonaną, która mogła być pojedynczym zdarzeniem.

Szłem czy szedłem? Przykłady zdań

  • Znalazłem 50 zł gdy szedłem do szkoły.
  • Gdy szedłem na zakupy, minąłem tę dziewczynę, która od dawna bardzo mi się podoba.

Szłem czy szedłem? Przykład z literatury

W niedzielę wieczorem, wracając od Junoszyca, Nira spotkała tuż przed domem Murka.

— Telefonowałem kilka razy — powiedział — lecz nikt się nie odzywa. Więc właśnie szedłem, by się dowiedzieć, czy pani już wyjechała?

— Jutro wyjeżdżam — przywitała się z nim Nira — tak się złożyło, że nie mogłam wcześniej.

— Ja się tylko tem cieszę — zaśmiał się.

— Dlaczego? — zdziwiła się.

— No, bo jeszcze panią raz zobaczyłem.

Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Dr Murek zredukowany

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.