fbpx
Internetowa poradnia językowa Polszczyzna.pl. 10+ redaktorów, 20 000+ haseł, 1 000 000+ czytelników każdego miesiąca.
Polszczyzna Logo
sprawdź...

Wybuchła czy wybuchnęła? Która forma jest właściwa?

Jak poprawnie odmieniać ten czasownik? Czy jest możliwe by obie te formy były prawidłowe? A może jak w większości przypadków tylko jedna z nich jest poprawna, a duga jest błędna i nie należy jej używać ani w mowie, ani w piśmie? Odpowiedzi na te pytania poznacie czytając poniższy tekst.

Wybuchła czy wybuchnęła? Która forma jest poprawna?

Obie formy są poprawne.

Wybuchła czy wybuchnęła? Jak mówić i pisać?

W słownikach języka polskiego możemy przeczytać informację, że obie te formy są jak najbardziej poprawne. Wprawdzie przeważa pierwsza, ale i druga występuje nawet w literaturze.

Pomimo tego, że wszystkie formy tj. wybuchła, wybuchnęła, zasadniczo są poprawne, to jednak należy zachować pewną ostrożność. Otóż każda z tych form zależy od kontekstu naszej wypowiedzi.

Forma wybuchnęła właściwa jest dla istot żywych (np. publiczność wybuchnęła śmiechem, dziewczyna wybuchnęła płaczem).

Natomiast forma wybuchła będzie dotyczyła pozostałych rzeczowników (np. wybuchła bomba, wybuchła wojna, wybuchła epidemia).

Wybuchła czy wybuchnęła? Przykłady zdań

  • Po moim wyjściu, ta dziewczyna wybuchęła płaczem.
  • Przebita piłka wybuchła z głośnym hukiem.
  • Odpalona petarda szybko wybuchła.

Księgarnia Polszczyzna.pl

Wybuchła czy wybuchnęła? Przykłady z literatury

Księżna wybuchnęła śmiechem nad naiwnością dobrej Rodriguez i rzekła do Sanchy:

— Mój przyjacielu, wiedz dobrze, że skoro rycerz raz jeden da słowo, już go nie złamie nigdy, a chociaż książę nie szuka awantur po świecie, niemniej jednakże w poczet rycerstwa się liczy; dlatego bądź spokojny, wkrótce otrzymasz wyspę, na której po królewsku, okryty w aksamit i hafty, żyć będziesz. Zalecam ci tylko, abyś łaskawie rządził sprawami swoich poddanych.

Miguel de Cervantes Saavedra, Don Kichot z La Manchy

Nie było to dziecko tkliwe i nie dbało nigdy o nikogo. Hałasy, bieganina, jęki i lament z powodu cholery straszyły ją jedynie, a teraz była zła, bo nikt zdawał się nie pamiętać o jej istnieniu. Zanadto wszyscy byli przerażeni, by myśleć o dziecku, którego nikt nie lubił. Kiedy cholera wybuchła, każdy zdawał się myśleć tylko o sobie. Ale teraz, gdy już wszystko minęło, przyjdzie ktoś zapewne, by zobaczyć, co się dzieje z Mary.

Frances Hodgson Burnett, Tajemniczy ogród

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.