Dawne miary – ile to kopa, mendel i łokieć? Skąd się wzięły i gdzie przetrwały
Tuzin jajek kupujemy do dziś, ale kto jeszcze wie, ile to mendel ogórków albo kopa jaj? Dawne miary zniknęły ze sklepów razem z nadejściem metra i kilograma, lecz w języku zostawiły wyraźne ślady. Przypominamy, czym były kopa, mendel, łokieć, sążeń czy łut – i gdzie spotykamy je do dziś.

Dawne miary, czyli jak mierzono przed metrem
Dawne miary to jednostki, którymi posługiwano się na ziemiach polskich przed wprowadzeniem systemu metrycznego. Mierzono nimi przede wszystkim… siebie. Długość wyznaczały łokieć, stopa i rozpostarte ramiona, pole – praca jednego dnia, a zboże liczono w snopach ułożonych w kopy i mendle. Wartości tych miar zmieniały się zależnie od regionu i epoki, dlatego tam, gdzie podajemy liczby, trzymamy się miar nowopolskich z 1819 roku – najlepiej udokumentowanych.
Nastawcie się na podróż w czasie (sprawdźcie również Słownictwo retro, czyli… a gdyby tak wskrzesić archaizmy?). Zaczynamy!
Ile to kopa, mendel, tuzin i gros? Liczenie na sztuki
Spośród dawnych miar najdłużej przetrwały miary liczebne, bo sprawdzały się przy jajkach, snopach i drobnym towarze. Łączy je prosty rachunek: 4 mendle albo 5 tuzinów to kopa.
- Tuzin – 12 sztuk. Jedyna z tych miar, która wciąż jest w codziennym użyciu, zwłaszcza przy jajkach. Nazwa ma źródło w łacińskim duodecim ‘dwanaście’.
- Mendel – 15 sztuk, czyli ćwierć kopy. Słowo przyszło do nas z niemieckiego Mandel o tym samym znaczeniu. Słownik PWN notuje też drugie znaczenie: piętnaście snopków zboża ustawionych razem. Zygmunt Gloger przypominał, że na wsi mendel bywał różny – czasem liczył 16 snopów, a czasem nawet tuzin.
- Kopa – 60 sztuk. Aleksander Brückner wyjaśniał, że kopa to pierwotnie usypany ręką kopiec. Z pagórka nazwa przeszła na kupę siana czy snopów, a w końcu na konkretną liczbę.
- Gros – 144 sztuki, czyli tuzin tuzinów. Używany głównie w handlu hurtowym, dziś niemal zapomniany.
Ile to łokieć, sążeń i staje? Długość mierzona ciałem
Najstarsze miary długości brały się wprost z ludzkiego ciała. Tak mierzono je w Królestwie Polskim po reformie z 1819 roku:
- cal: 2,4 cm
- stopa: 12 cali = 28,8 cm
- łokieć: 2 stopy = 57,6 cm
- sążeń: 3 łokcie = 1,728 m
- pręt: 2,5 sążnia = 4,32 m
- sznur mierniczy: 10 prętów = 43,2 m
- staje milowe: 1066,8 m
- mila: 8 stai = 8534,3 m
- Łokieć – odpowiadał długości ręki od stawu łokciowego do końca palca środkowego. Był podstawową miarą w handlu tkaninami. Jego długość długo się zmieniała: łokieć koronny ustalony w 1764 roku miał 59,55 cm, a nowopolski – 57,6 cm.
- Sążeń – rozpiętość rozpostartych ramion dorosłego mężczyzny. Nazwa pochodzi od prasłowiańskiego czasownika oznaczającego ‘sięgać’, więc sążeń to dosłownie tyle, ile da się sięgnąć rękami.
- Staje (także staja, stajanie) – miara drogi o dwóch znaczeniach. Mogła oznaczać długość bruzdy, którą wół orał bez zawracania (staropolska staja miała ok. 134 m), albo dłuższy odcinek, tzw. staje milowe. Słowo polubili autorzy fantastyki: używa go Andrzej Sapkowski, a Maria Skibniewska oddała nim angielską league w przekładach Tolkiena.
Morga, garniec i funt, czyli pole, zboże i waga
Pole mierzono pracą, zboże naczyniem, a towar na wadze. Twórcy miar nowopolskich powiązali je z systemem metrycznym, więc wiele przeliczników wychodzi zaskakująco równo:
- morga (powierzchnia pola): ok. 5598 m², czyli ok. 0,56 ha
- włóka (powierzchnia pola): 30 morgów, czyli ok. 16,8 ha
- kwarta (płyny i ciała sypkie): 1 l
- garniec (płyny i ciała sypkie): 4 kwarty = 4 l
- korzec (zboże i inne ciała sypkie): 32 garnce = 128 l
- łut (masa): ok. 12,7 g
- funt (masa): 32 łuty ≈ 0,405 kg
- cetnar (masa): 100 funtów ≈ 40,55 kg
- Morga (także mórg) – z niemieckiego Morgen ‘ranek’. Oznaczała obszar, jaki jeden człowiek mógł zaorać lub skosić w ciągu dnia pracy. Staropolszczyzna próbowała zastąpić ją dosłownym tłumaczeniem jutrzyna, ale to słowo się nie przyjęło.
- Garniec – miara naczyniem, którą odmierzano zarówno płyny, jak i zboże. W reformie z 1819 roku garniec wynosił równo 4 litry, a kwarta – litr.
Kopę lat! Dawne miary we frazeologii
Dawne miary zniknęły z targów, ale mówimy nimi do dziś – często nie wiedząc, co właściwie odmierzamy.
- Kopę lat – radosne powitanie kogoś, kogo dawno nie widzieliśmy. Dosłownie: sześćdziesiąt lat. Jak poprawnie zapisać ten zwrot, wyjaśniamy w tekście Kopę lat czy kope lat?.
- Łut szczęścia – odrobina szczęścia, bez której się nie uda. Łut to zaledwie 1/32 funta, około 13 gramów, więc łut szczęścia nie oznacza „dużo szczęścia”. Przysłowie mówi zresztą: lepszy łut szczęścia niż funt rozumu. Ciekawostka dla dociekliwych: słowniki nie są zgodne, czy poprawny dopełniacz to łuta, czy łutu szczęścia.
- Funta kłaków niewart – bez żadnej wartości. Funt ważył niecałe pół kilograma, a kłaki to rzecz bezwartościowa – nawet na wagę.
- W każdym calu i ani na cal – cal miał w miarach nowopolskich 2,4 cm. Dżentelmen w każdym calu jest więc dżentelmenem do ostatniego milimetra, a kto nie ustąpi ani na cal, nie ruszy się nawet o szerokość palca.
Koniec dawnych miar – od łokcia do metra
Miary nowopolskie ogłoszono dekretem z 13 czerwca 1818 roku, a obowiązywać zaczęły w Królestwie Polskim 1 stycznia 1819 roku. Zachowano stare nazwy, ale każdą miarę przeliczono na milimetry: łokieć liczył 576 mm, a kwarta – dokładnie litr.
Oficjalnie system przetrwał do 1849 roku, gdy zastąpiły go miary rosyjskie z wiorstą i rosyjskim sążniem. W praktyce ludzie jeszcze długo liczyli po staremu. Kres dawnym miarom położył dopiero dekret o miarach z 8 lutego 1919 roku, podpisany przez Józefa Piłsudskiego, który wprowadził w odrodzonej Polsce system metryczny.
Podsumowanie
Dziś dawne miary – kopy, mendle i łokcie – spotkamy głównie w starych przepisach, powieściach i we wspomnieniach dziadków. Słowa okazały się jednak trwalsze niż same miary – i wciąż życzymy sobie łutu szczęścia, choć mało kto wie, ile ten łut ważył.
A Wy? Słyszeliście jeszcze, jak ktoś kupuje mendel jaj albo odmierza coś na łokcie? Dajcie znać w komentarzach!
