Czy można wziąć coś na tapetę?

To nie zakaz, ale nie można wziąć na tapetę. Ewentualnie możemy wziąć coś na tapet. Czym jest tapet i skąd ta pomyłka w popularnym zwrocie? Weźmy zatem na rzeczony tapet sprawę tapety i tapetu…

Wziąć coś na tapet…

…to frazeologizm przejęty od naszych zachodnich sąsiadów. Po niemiecku brzmi on etwas aufs Tapet bringen. Można też powiedzieć „być na tapecie”. Jeśli jednak mamy na myśli coś, co stało się ośrodkiem zainteresowania, ważnym tematem do omówienia, powinniśmy wiedzieć, że nie ma to żadnego związku z ozdobnym papierem przyklejonym na ścianę.

  Koszulki, które połamią Twój język? Zajrzyj tutaj  

Czym jest tapet?

Tapet to słowo, którego znaczenie nie jest wszystkim znane. Jest to nakryty zielonym suknem stół, przy którym omawiane są istotne sprawy, toczą się dyskusje i obrady. I choć źródłosłów tapetu oraz tapety jest ten sam (łacińskie tapetum to kobierzec, czyli jednostronna, barwna tkanina dekoracyjna służąca do przykrycia podłogi lub wieszana na ścianie), powinniśmy różnicować znaczenie tych wyrazów. Tapet jest rzeczownikiem w rodzaju męskim, a tapeta w żeńskim, więc paradygmat deklinacyjny dla tych słów nie jest taki sam. Jednak w celowniku i miejscowniku liczby pojedynczej obydwa rzeczowniki przybierają tę samą końcówkę – powiemy np. „na tapecie”. Może właśnie przez homonimię fleksyjną użytkownicy języka uznają te słowa za jedno?

Uważajcie na tapetę!

Słowa mogą mieć wiele znaczeń. Zawdzięczamy to mówiącym w danym języku, a precyzyjnie – ich kreatywności. Często zdarza się, że istniejących już słów używamy w nowym kontekście. Na przykład pokrywanie twarzy nadmierną ilością kosmetyków kolorowych skojarzyło się kiedyś komuś z tapetowaniem, stąd też żartobliwie-pogardliwe określenie „tapeta” na przesadny makijaż. Choć ludzka pomysłowość nie zna granic, nie powinniśmy jednak modyfikować poszczególnych elementów związków frazeologicznych. Czy znacie jeszcze jakieś frazeologizmy, w których Polacy dokonują błędnych modyfikacji?

Napisane przez