Łamańce językowe Małgorzaty Strzałkowskiej. Ćwiczenia na dobrą dykcję

Łamańce językowe Małgorzaty Strzałkowskiej, czyli ćwiczenia na dobrą dykcję

Prawidłowa wymowa, dobra dykcja to umiejętności często bagatelizowane. Mówienie staranne, wyraźne i płynne jest prawdziwą sztuką. Chyba nikt z nas nie lubi sytuacji, gdy musi rozszyfrowywać słowa wypowiadane przez rozmówcę. Warto, by każdy z nas czasami zmierzył się z łamańcami językowymi – ćwiczeniem na dobrą dykcję. W tym celu posłuży nam głośna lektura wierszyków logopedycznych Małgorzaty Strzałkowskiej.

Łamańce językowe Małgorzaty Strzałkowskiej, czyli ćwiczenia na dobrą dykcję - Polszczyzna.pl

Małgorzata Strzałkowska jest autorką wierszyków i książek dla dzieci. Cechą charakterystyczną jej twórczości jest eksponowanie słów trudnych do wymówienia. Wszelkie chrząszcze, trznadle, strzyżyki to bohaterowie jej „Wierszyków łamiących języki”. Sprawdźcie więc, czy zaproponowane przez nas łamańce językowe przypadną Wam do gustu. I koniecznie czytajcie na głos! Uwaga – teksty te możecie podsunąć obcokrajowcom uczącym się języka polskiego.

CHRZĄSZCZ

Trzynastego w Szczebrzeszynie

chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.

Wszczęli wrzask szczebrzeszynianie:

– Cóż ma znaczyć to tarzanie?!

Wezwać trzeba by lekarza,

zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!

Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,

że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!

A chrząszcz odrzekł niezmieszany:

– Przyszedł wreszcie czas na zmiany!

Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,

teraz będą się tarzały.

TRZNADLE

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:

– Możesz mi pożyczyć szpadel?

Muszę nim przetrzebić chaszcze,

bo w nich straszą straszne paszcze.

Odrzekł na to drugi trznadel:

– Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!

Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,

z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

SZCZENIAK

W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu

klaszczą kleszcze na deszczu,

szczeka szczeniak w Szczuczynie,

szepcze szczygieł w szczelinie,

piszczy pszczoła pod Pszczyną,

świszcze świerszcz pod leszczyną,

a trzy pliszki i liszka

taszczą płaszcze w Szypliszkach.

WZIĄĆ, bo nie BRAŚĆ! ✋
Wymowną torbę znajdziesz tutaj ↩️☑️
Sklep Nadwyraz.com

JAMNIK

W grząskich trzcinach i szuwarach

kroczy jamnik w szarawarach,

szarpie kłącza oczeretu

i przytracza do beretu,

ważkom pęki skrzypu wręcza,

traszkom suchych trzcin naręcza,

a gdy zmierzchać się zaczyna,

z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,

po czym znika w oczerecie

w szarawarach i berecie…

STRZYŻYK

Czubaty strzyżyk w czystej czapeczce

z Tczowa do Tczewa toczył kuleczkę.

W Tczewie tłum tczewian wytęża oczy

– Strzyżyk dotoczy czy nie dotoczy?

Tymczasem strzyżyk tuż-tuż przed Tczewem

troszeczkę zboczył w krzaczkach za drzewem

i krótszą dróżką krocząc nad rzeczką,

wrócił do Tczowa razem z kuleczką.

GRZECZNA DAMA

Grzecznej damie, tuż nad uchem,

brzuchomówca brzęczał brzuchem –

brzdęk, brzdęk! brzdąkał na gitarze,

niczym dżezmen grał na tarze,

bzyczał jak na wiolonczeli

i brzmiał niczym trzódka trzmieli,

skrzypiał wdzięcznie jak skrzypeczki

i podzwaniał jak dzwoneczki.

Grzeczna dama oburzona,

rzekła strasznie obrażona:

– Uhu-huhu! Uhu-huhu!

Ależ panu burczy w brzuchu!

MUSZKA

Mała muszka spod Łopuszki

chciała mieć różowe nóżki,

różdżką nóżki czarowała,

lecz wciąż nóżki czarne miała.

– Po cóż czary, moja muszko?

Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!

Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki

i unurzaj w różu nóżki!

Który wierszyk przypadł Wam do gustu, a który sprawił najwięcej problemów? 🤔

Wierszyki zaprezentowane w tekście pochodzą z książki „Wierszyki łamiące języki” Małgorzaty Strzałkowskiej. Do kupienia na stronie wydawcy – Media Rodzina.

💡  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Nauczycielka języka polskiego, autorka tekstów. Język ojczysty uwielbia od zawsze. Podczas studiów uczyła się także języka czeskiego. Lubi reportaże, polską poezję, czeskie kino, niemiecki porządek, podróże po Europie Środkowej i ekstremalną muzykę.