Lesbijka – kto to jest? Definicja, synonimy, przykłady użycia słowa
Słowa, którymi określamy inne osoby, mają różne zabarwienie. Jak wiemy, są negatywne, wręcz krzywdzące, ale istnieją także pozytywne, nieniosące w sobie niechęci do danej grupy ludzi. Mamy też słowa neutralne, które również są nieszkodliwe. Słowo lesbijka na szczęście znajduje się wśród tych, które nie szerzą antypatii ani nienawiści. Skąd pochodzi słowo lesbijka? Jak wygląda jego historia i obecność w języku i kulturze? Te wszystkie informacje znajdziecie w niniejszym artykule.

Lesbijka – kim jest ta kobieta?
Wszyscy często spotykamy się z określeniem lesbijka, przez co większość z nas zna jego definicję. To słowo, choć ma oczywiste znaczenie, zasługuje na to, by przyjrzeć mu się nieco bliżej oraz poznać jego historię i bogaty kontekst kulturowy.
Lesbijka jest kobietą o orientacji homoseksualnej. To znaczy, że w sposób uczuciowy, emocjonalny, romantyczny, płciowy i seksualny pociągają ją wyłącznie inne kobiety i to z nimi wchodzi w relacje i zakłada rodzinę. Nie jest to „moda”, „błąd” ani „zawód miłosny”, ale autentyczna część tożsamości kobiety-lesbijki jako osoby ludzkiej, której należy się szacunek.
Dawniej lesbijka była również nazywana safonką, safistką lub trybadą. Dwa pierwsze określenia zostały wzięte od imienia greckiej poetki Safony z Lesbos. Czasami z tego względu stosunek seksualny dwóch kobiet był nazywany miłością saficką. rybada to natomiast archaiczne już słowo, które pochodzi od trybadyzmu (z greckiego tríbō [τρίβω] ‘trzeć, ocierać się’), czyli aktywności seksualnej między kobietami polegającej na wzajemnej stymulacji łechtaczek poprzez pocieranie się nimi. Podczas tej formy bliskości cielesnej kobiety układają się w taki sposób, by ich miejsca intymne mogły się stykać i ocierać o siebie nawzajem. Ta bliskość pozwala na intensywną stymulację i budowanie głębokiej więzi emocjonalnej.
Lesbijki na przestrzeni dziejów
W historii lesbijki bywały różnie traktowane w zależności od epok historycznych i poglądów społeczeństwa, w których przyszło im żyć. Relacje uczuciowo-erotyczne między kobietami postrzegano zatem zarówno z akceptacją, jak i jej brakiem.
W czasach starożytnych miłosne relacje między kobietami nie były przedmiotem sporów. Akceptowano je. Nie traktowano zatem lesbijek z pogardą, po prostu postrzegano ich związki jako jeden z możliwych wymiarów stosunków międzyludzkich. Poza przykładem Safony, warto wspomnieć też liczne malowidła na ścianach znalezione w Pompejach, które przedstawiały sceny miłości lesbijskiej.
Niektóre historyczne pisma greckie wspominają o wychowawczej roli seksualnych relacji między kobietami spartańskimi. Podają one, że mieszkające w Sparcie dziewczęta przed swoim zamążpójściem były kochankami starszych od siebie kobiet. Te dojrzałe miały za zadanie nauczyć młodsze cnót i przekazać im swoje doświadczenie erotyczne. Tym samym pełniły one funkcję wzorca ról społecznych obowiązujących w Sparcie.
W średniowieczu sprawa wyglądała już znacząco inaczej. Miłość lesbijska była potępiana i uważana za grzech. Istnienie lesbijek było także spychane na margines.
Lesbijkom nie było też łatwo w epoce nowożytnej. W okresie obejmującym wieki od XVI do XVIII mówiono o nich często w kontekście skandalu lub sensacji. Wyjątek stanowiło tutaj oświecenie (XVII–XIX wiek), gdy nastąpił powrót do zainteresowania czasami antycznymi. Temat lesbijskich relacji oraz motywy z podtekstem zaczęły na nowo pojawiać się w malarstwie artystów europejskich.
Przełom wieków XIX i XX nie przyniósł większych zmian. Lesbijki nadal spotykały się z powszechnym odrzuceniem. Dopiero emancypacja kobiet sprawiła, że przestały być traktowane jako chore czy zaburzone. Nasze literatki Maria Konopnicka oraz Maria Dąbrowska również miały doświadczenia lesbijskich związków.
Lesbijki a współczesność
Współcześnie mówi się o lesbijkach w różny sposób. Są akceptowane, ale muszą się także mierzyć z hejtem i nienawiścią. Lesbijki są grupą, którą dotyka wiele bolesnych i nieprawdziwych stereotypów.
Jednym z najpowszechniejszych jest przekonanie, że wszystkie lesbijki posiadają określony wygląd lub zachowują się w konkretny sposób. Ich orientacja seksualna w żaden sposób nie determinuje tego, że mają taki czy inny styl ubierania się, przejawiają takie czy inne cechy osobowości, interesują się taką czy inną dziedziną. Lesbijki tak samo jak kobiety heteroseksualne są różne.
Panuje też przekonanie, że kobieta, która deklaruje, że jest lesbijką, przechodzi przez fazę buntu. To, że kobieta określa siebie jako lesbijkę, nie jest jej reakcją na wydarzenia życiowe. Taka się urodziła, taką ma tożsamość i należy to uszanować.
Te wszystkie stereotypy wynikają z niewiedzy i sprowadzają lesbijskie relacje do uproszczonych, krzywdzących obrazów. Wynika to także z tego, że o miłości między kobietami wciąż mówi się zbyt rzadko, a kiedy już ten temat się pojawia, to zbyt często zostaje zniekształcony i zaczynają pojawiać się towarzyszące temu fałszywe wyobrażenia, przekłamania, stereotypy i kpiący ton. Mówiąc o miłości kobiety do kobiety, warto robić to uważnie i z szacunkiem, aby oddać jej prawdziwe znaczenie.
Lesbijka – synonimy i wyrazy bliskoznaczne
- Safistka, safonka, trybada.
Lesbijka – przykłady zdań
- Wyznałam mojej przyjaciółce lesbijce, że też nią jestem.
- Te dwie znane aktorki zagrały w filmie opowiadającym o romansie dwóch lesbijek.
- Mam siostrę lesbijkę.
- Moja córka jest lesbijką.
- To, że nie akceptujesz lesbijek, nie znaczy, że możesz je obrażać.
- Zwierzyła się, że jako lesbijka nie znalazła zrozumienia wśród niektórych rówieśników.
- W gronie moich przyjaciółek jest kilka dziewczyn, które są lesbijkami.
- Piosenkarka napisała książkę, w której z perspektywy lesbijki opisuje własne doświadczenia.
Przykłady użycia wyrazu lesbijka w literaturze
Jesteś lesbijką, powiedział mój ojciec, kiedy odkrył moje wiersze pisane do ukochanej koleżanki z klasy.
Marta Tomaszewska, Jasność i dal. Wspomnienia z nie-pamięci
[…]powstała w Poznaniu grupa feministyczna, o której dowiedziałam się z ogłoszenia prasowego. Poszłam na kilka spotkań, ale jakoś tak się złożyło, że nie zostałam członkinią, a jedynie sympatyczką tego ruchu. Faktem jest, że wiele należących tam kobiet to babki z tzw. branży. Ja sama zresztą poszłam na pierwsze spotkanie po to, by nawiązać kontakty właśnie z takimi osobami [...].Faktycznie poznałam tam kilka dziewczyn, szefową była właśnie lesbijka. Potem w organizacji nastąpiły pewne zmiany, szefowa odeszła razem ze swoją dziewczyną, powołano nowe kierownictwo. Teraz spotkania odbywają się u jednej z dziewczyn, zwykle wieczorami – chciałabym się tam kiedyś do nich wybrać.
Magdalena Okoniewska, Mój świat jest kobietą. Dziennik lesbijki
