fbpx

Onegdaj – co to znaczy? Definicja wyrazu i przykłady użycia

Onegdaj – brzmi dość archaicznie, prawda? W niniejszym artykule przyjrzymy się dokładniej temu wyrazowi. Jeśli chcecie poznać jego znaczenie, synonimy i wyrazy bliskoznaczne, a także przykłady użycia, przeczytajcie koniecznie! Niech onegdaj nie budzi więcej zdziwienia i na stałe wejdzie do słownika wszystkich entuzjastów polszczyzny. Zapraszamy zatem do lektury!

Onegdaj co to jest co znaczy synonimy przykłady wyjaśnienie znaczenie słownik Polszczyzna.pl

Onegdaj – co to znaczy? Znaczenie wyrazu

1 Onegdaj to tak naprawdę przysłówek będący niejako określnikiem czasu, słowo to oznacza bowiem przedwczoraj lub w szerszym znaczeniu rozumiane jest jako kiedyś, niegdyś, dawniej. Wyraz ten jest dzisiaj raczej rzadko używany, uznawany (podobnie jak ongiś) za przestarzały, dlatego wiele przykładów jego użycia znajdziemy na kartach literatury. W języku polskim funkcjonuje również przymiotnik pokrewny, a mianowicie onegdajszy, który analogicznie oznacza przedwczorajszy lub dawniejszy.


Onegdaj – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to znaczy onegdaj, co to jest, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne.

  • Przedtem,
  • kiedyś,
  • dawno/ dawniej,
  • niegdyś,
  • wcześniej,
  • swego czasu,
  • w przeszłości
  • w odległych czasach,
  • ongiś (arch.).
    .

Przykłady użycia wyrazu onegdaj w literaturze

Mania Lewińska była już w Warszawie, lecz jeszcze mieszkała u znajomych z swym opiekunem, który dwa razy odwiedzał panią Latter. Widocznie pani Latter nie chciała przyjąć Mani, bo jednocześnie pan Władysław Kotowski onegdaj, wczoraj i dziś przybiegał do panny Howard, zapewne prosząc ją o poparcie. (onegdaj = przedwczoraj)

Bolesław Prus, Emancypantki, 1894

– Panna Łęcka ma także otwarty kredyt… bardzo dobrze – ciągnął Wokulski zbliżywszy twarz do księgi, jakby w niej pismo było niewyraźne. – A… a… Onegdaj wzięła portmonetkę… Trzy ruble?… to chyba za drogo…
– Wcale nie – wtrącił Ignacy. – Portmonetka doskonała, sam ją wybierałem.
– Z którychże to? – spytał niedbale Wokulski i zamknął księgę.
– Z tej gablotki. Widzisz, jakie to cacka.

Bolesław Prus, Lalka, 1889

Nastało milczenie. Winicjusz poglądał czas jakiś zdumionymi oczyma na Petroniusza, po czym rzekł:
– Przebacz mi. Miłuję ją i miłość miesza moje zmysły.
– Podziwiaj mnie, Marku. Onegdaj rzekłem cezarowi tak: „Mój siostrzeniec Winicjusz pokochał tak pewną chuderlawą dziewczynę, która hoduje się u Aulusów, że dom jego zmienił się w łaźnię parową od westchnień. Ty (powiadam), cezarze, ani ja, którzy wiemy, co jest prawdziwa piękność, nie dalibyśmy za nią tysiąca sestercji, ale to chłopak zawsze był głupi jak trójnóg, a teraz zgłupiał do reszty”.

Henryk Sienkiewicz, Quo vadis, 1896

Napisane przez

Absolwentka lingwistyki stosowanej i filologii germańskiej. Miłośniczka języka polskiego i języków obcych: niemieckiego, włoskiego i angielskiego, którymi płynnie włada. Zagadnienia językowe nie są jej obce, a jako córka polonistki poprawianie wszystkiego i wszystkich wokół ma we krwi. Lubi podróżować i otaczać się pięknymi rzeczami, w tym literaturą piękną i nie tylko.

X