Specjał – co to jest? Definicja, przykłady, synonimy

W tym artykule zajmiemy się wyrazem specjał, który jest związany z tematyką kulinarną. Jeśli są wśród Was osoby, które uwielbiają gotować i idzie im to naprawdę nieźle, to na pewno często przyrządzacie różne specjały. W przerwie podczas przygotowywania specjałów zerknijcie do poniższego tekstu, gdzie znajdziecie definicję specjału oraz synonimy tego pojęcia.

Specjał co to jest czym jest znaczenie słowa definicja słowa synonim słownictwo przykłady użycia wyrazy pokrewne hasło do krzyżówki synonimy specjały inaczej słownik Polszczyzna.pl

Specjał – co to jest? Co to znaczy? Definicja, czyli znaczenie słowa

Choć słowo specjał wydaje się trochę archaiczne, jakby wyciągnięte wprost z mowy staropolskiej, to jednak nadal jest w użytku. Czym zatem jest specjał? Specjałem nazywamy bardzo dobrą potrawę. Co jest jeszcze charakterystyczne dla specjału? To często bardzo wyszukane, oryginalne danie. Każde miejsce na świecie ma swój specjał. Nie musicie jednak jechać w jakieś odległe miejsca, żeby skosztować specjałów. Każdy region Polski posiada swoje specjały, charakterystyczne dla siebie. Warto ich spróbować i zachwycić się ich smakiem!


Sklep Nadwyraz.com

Pochodzenie wyrazu specjał, czyli o etymologii

Słowo specjał pochodzi od łacińskiego speciālis – 'szczególny, specyficzny’.

Specjał – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to jest specjał, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne:

  • przysmak,
  • delikates,
  • smakołyk,
  • rarytas,
  • frykas,
  • ambrozja,
  • nektar,
  • delicja,
  • pychota,
  • cymes.

Przykłady użycia słowa specjał w literaturze

ROKSANA
Właśnie! Wiatr obozowy trawi, i ja sama
Głód czuję! Pasztet, kurczę, sektu
kubek mały…
Oto prawie i wszystko… prawie obiad cały.
Który z panów mi to poda?
DRUGI KADET
To wszystko? Niestety!
Skąd wziąć te specjały?
ROKSANA
spokojnie
A z mojej karety.

Edmond Rostand, Cyrano de Bergerac

Franza uderzył szacunek, z jakim Ali przyniósł ową czarkę. Uniósł pokrywkę i zobaczył dziwną, zielonkawą maź podobną do konfitur z dzięglu. Nie miał jednak pomysłu, co by to mogło być. Położył przykrywkę z powrotem i spojrzawszy na gospodarza, zobaczył, że ten uśmiecha się, rozbawiony jego rozczarowaniem.
— Nie możesz pan, jak widzę, odgadnąć, cóż to za specjał i to pana intryguje?
— Przyznaję, że tak.
— Otóż te zielone konfitury są ni mniej, ni więcej tylko ową ambrozją, którą Hebe podawała przy stole Jowiszowym.

Aleksander Dumas (ojciec), Hrabia Monte Christo

Bułyhowie uchylili czapek.
— Prosimy pokornie waszmościów w niskie progi.
— Już mi też obiecali i jego wysokość pan poseł, i imć pan namiestnik. Zacnych kawalerów będziemy przyjmowali, tylko że przywykłym do specjałów na dworach, nie wiem, czyli będzie smakowała nasza uboga pasza.
— Na żołnierskim my chlebie, nie na dworskim chowani — rzekł pan Skrzetuski.
A pan Rozwan Ursu dodał:
— Próbowałem ja już gościnnego chleba w szlacheckich domach i wiem, że i dworski mu nie wyrówna.

Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem

Ciekaw byłem szczegółów życia na Margaricie. Dowiedziałem się, że przebywało tam wielu Hiszpanów, którzy posiadali plantacje, lecz głównie żyli z połowu pereł. Wybrzeże morza miało skaliste dno, na którym trzymały się osobliwe małże wytwarzające perły; specjał tak cenny dla nielicznych, a tak przeklęty przez wielu. Nie każdą małża zawierała perłę, setki ich należało wydobywać z głębi morza, by natrafić na jedną z kosztownym płodem.

Arkady Fiedler, Wyspa Robinsona

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X