Abominacja – co to jest? Definicja, synonimy, przykłady użycia, słownik

Czy znacie słowo abominacja? Używacie go w swoim słownictwie? Co to jest abominacja? Jakie są synonimy tego słowa? Jeżeli nie wiecie, a chcecie się dowiedzieć, odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

Abominacja - definicja. Co to jest? Znaczenie, synonimy. Słownik Polszczyzna.pl

Abominacja – co to jest? Definicja słowa

W poznaniu znaczenia abominacji, jak zwykle w przypadkach wyrazów obco brzmiących, pomocna będzie etymologia tego słowa. Otóż to słowo pochodzi od łacińskiego abōminātiō, co oznacza ‘odrzucenie z obrzydzenia’, ‘wstręt, odrazę’.

Znaczenie w języku polskim nie odbiega od swojego źródłosłowu. Abominacją określamy inaczej stan psychiczny spowodowany czymś, co jest dla nas bardzo nieprzyjemne pod względem estetycznym, fizycznym, emocjonalnym lub moralnym. Nie jest to jednak tożsame z fobią, która zawiera w sobie pewne elementy abominacji, a która oprócz niechęci budzi również strach.

O abominacji mówimy wtedy, gdy to coś sprawia, że odczuwamy obrzydzenie, wstręt, które nas aż odrzucają. Abominację można poznać po tym, że objawia się trudną, wręcz niemożliwą do pokonania niechęcią do kontaktu z tym, co ją wywołuje.


Sklep Nadwyraz.com

Abominacja – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to jest abominacja, co znaczy to słowo, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne.

  • niechęć,
  • awersja,
  • obrzydzenie,
  • odraza,
  • pogarda,
  • wstręt,
  • wzgarda,
  • nieprzychylność,
  • repulsja,
  • idiosynkrazja.

Przykłady użycia wyrazu abominacja

— Nie może być, abyśmy ją, niebogę, tak zostawili, niczego dla jej ratunku nie przedsiębiorąc. Dość ja już się po świecie starych kości natłukłem, lepiej by mi teraz gdzie w spokoju w jakiej piekarni dla ciepła legiwać, ale dla tej niebogi pójdę jeszcze choćby do Stambułu, choćbym na nowo chłopską siermięgę miał włożyć i teorban wziąć, na któren bez abominacji spojrzeć nie mogę.

Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem

HOLOFERNES
Nić swojej gadatliwości cieniej przędzie niż wątek swojej argumentacji. Nienawidzę tego rodzaju fanatycznych fantastów, tego rodzaju nietowarzyskich, wybrednych kompanów, tego rodzaju katów ortografii, którzy mówią, jakby się należało mówić „rózeczka” zamiast „rózedżka”, „d”, „ż”, „k”, „a”, a nie „c”, „z”, „k”, „a”; oni wymawiają „obuty” zamiast „obzuty”, a „magister” skrócili na „majster”. To abhominacja, a jakby oni powiedzieli „abominacja”; to mi prawie insanię insynuuje; ne intelligis, domine? To robi mnie frenetykiem, lunatykiem.

William Shakespeare (Szekspir), Stracone zachody miłości

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X