Grafomania – co to jest? Definicja, synonimy, przykłady użycia

Ludzie posiadają różne zdolności. Ale oczywiście nie do wszystkiego ma się predyspozycje. Grafomania jest właśnie skutkiem braku predyspozycji do wykonywania pewnych czynności. Czego dotyczy pojęcie grafomanii? Czy to słowo ma jakieś synonimy? Odpowiedzi znajdziecie w poniższym tekście.

Grafomania - co to jest, co znaczy? Znaczenie, definicja, przykłady. Słownik Polszczyzna.pl

Grafomania – co to jest? Co to znaczy? Definicja słowa

1Grafomania jest pojęciem pejoratywnym. Grafomanią nazywamy czynność pisania utworów literackich przez osoby, które są pozbawione talentu. Jednak czasami to, co jest uznawane za grafomanię w jednej epoce, niekoniecznie musi być tak traktowane w kolejnych.

2Mianem grafomanii określa się również ogół utworów literackich, których wartość artystyczna jest znikoma, bezwartościowa.


Grafomania – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to jest grafomania, co to znaczy, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne.

Grafomania – synonimy w pierwszym znaczeniu

  • Amatorszczyzna,
  • dyletanctwo,
  • dyletantyzm,
  • amatorskość.

Grafomania – synonimy w drugim znaczeniu

  • Kicz,
  • szmira,
  • chała,
  • chałtura,
  • ramota,
  • pisanina,
  • bazgranina,
  • makulatura,
  • chłam.

Grafomania – wyrazy pokrewne

  • Grafomaństwo,
  • grafoman,
  • grafomanka,
  • grafomański,
  • grafomańska,
  • grafomańskie.

Grafomania – etymologia wyrazu

Grafomania to słowo greckie. Jest połączeniem dwóch słów: γρᾰ́φειν [gráphein] – 'rysować, pisać' – oraz μᾰνῐ́ᾱ [maníā] – 'szaleństwo'.

Przykłady użycia wyrazu grafomania

Wyolbrzymienia, przesada i wylewy sentymentalizmu są typowe dla grafomanii spontanicznej. Być może jej rozpanoszenie się w takiej formie w literaturze przedwojennej wynikały z przekonań o literaturze jako misji, stąd też pisarze starali się być odpowiednio natchnieni i uwzniośleni. Istnieje jednak inny rodzaj grafomanii, typowy dla bliższych nam czasów: „grafomania z państwową pieczątką” – jak Stanisław Barańczak określał złą powojenną literaturę popularną, nacechowaną banałem i sztucznością.

Mariusz Czubaj, Trędowate metafory, „Polityka” nr 2381

– Nie chodzi o pieniądze. Ultra Montana bez was jest niczym. Pustą skorupą. – Kinga, ja już czytałam kawałek. To straszna grafomania, wiesz? Sandra znów przekręca się na brzuch i kładzie palec na klawiaturze; leci po ekranie wodospad moich zdań.

Witold Horwath, Ultra Montana

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X