fbpx

Kałmuk – kto to jest? Definicja, przykłady użycia

Czy spotkaliście się kiedyś z określeniem kałmuk? Kogo ono oznacza? Czy powinniśmy zapisywać ten wyraz dużą czy małą literą? Z jakiego języka pochodzi to słowo? Potrzebne informacje znajdziecie w poniższym tekście.

Kałmuk kto to jest kim co znaczy przykłady wyjaśnienie znaczenie słownik Polszczyzna.pl

Kałmuk – kto to jest? Co to znaczy? Definicja słowa

1 W swoim podstawowym znaczeniu słowo Kałmuk, pisane dużą literą, to określenie człowieka narodowości mongolskiej z grupy ojrackiej. Kałmucy zamieszkują Kałmucję, która jest jedną z autonomicznych republik wchodzących w skład Rosji. Kałmucja położona jest nad Morzem Kaspijskim, na południowo-wschodnich krańcach europejskiej części Rosji.

Nazwa Kałmuk wywodzi się z języka tureckiego. Według jednej z teorii pochodzi od słowa kalmak oznaczającego ‘pozostawać w pogaństwie’, którym to muzułmańska ludność turecka nazywała sąsiadujących z nimi mongolskich Ojratów. Kałmucy są wyznawcami buddyzmu.

2 W innym znaczeniu kałmukiem nazywano każdego mieszkańca azjatyckiej części Związku Radzieckiego. Jest to określenie pogardliwe. Ten wyraz zapisujemy małą literą.

3 W znaczeniu potocznym (ale również pogardliwym) kałmukiem nazywa się człowieka zacofanego i prostackiego. Tutaj w zapisie także stosujemy małą literę.

4 Kałmuk stanowi również nazwę jednej z ras koni stepowych.


Kałmuk – wyrazy pokrewne

  • Kałmucki,
  • kałmucka,
  • kałmuckie.

Sklep Nadwyraz.com

Przykłady użycia wyrazu kałmuk w literaturze

Minęło kilka miesięcy. Pochmurnym zadusznym dniem wracałem z pobliskiego cmentarza. Z trudem łapiąc równowagę skakałem z kamienia na kamień, forsując przy filarach spalonego przed kilkoma tygodniami przez partyzantów mostu, bystry nurt wezbranej już nieco Jelenki. Drewniaki ślizgały mi się po mokrych głazach i całą uwagę skupiłem na tym, by nie skąpać się w zimnej wodzie. Zobaczyłem ich dopiero w ostatniej chwili, gdy już wjeżdżali do rzeczki, rozpryskując z impetem wodę. Partyzancki zwiad. Było ich dwóch, dosiadali chudych, ochwaconych koni. Jeden nawet zamiast siodła miał zwykłą samodziałową derkę i strzemiona z postronków. Zgonione konie zatrzymały się pośrodku nurtu i chciwie chłeptały wodę. Jeźdźcy zajęci sobą, nawet nie zwrócili na mnie uwagi. Trzymając się nadpalonego filaru, przypatrywałem się im ciekawie. Ten na siodle, Kałmuk w pilśniowym kapeluszu i ze zdobycznym Mauserem, cały był w rzemieniach kabur, toreb i ładownic. Drugi, w czarnej jesionce z futrzanym kołnierzykiem, wydał mi się znajomy.

Jan Rutkiewicz, Ostland

Każda podróż jest jak wojna: nieważne, ile trwa, ważne, byś z niej wrócił. A w tamtych czasach rzadko wracało się z drogi bogatszym, niż się wyruszało. Marynia bardzo się bała, że Witia, wybierając się na rowerze po kota, może wrócić i bez roweru, i bez kota. Pomagając synowi przywiązać sznurkami na ramie roweru pękate worki z pszenicą, ostrzegała go przed złodziejami i szabrownikami, którzy kłębili się na targu. W rok po wojnie targ w Lutomyślu był miejscem, gdzie wszystko chciano sprzedać, wszystko chciano kupić, ale najchętniej zamienić. Ten system wymiennego handlu rozpowszechniali żołnierze radzieccy i polscy szabrownicy: wyładowany poniemieckim dobrem wór lub waliza wymieniany był na inny wór bez sprawdzania zawartości. „Machniom?” – padało pytanie i obaj uczestnicy transakcji wymieniali worki, by po chwili, zajrzawszy do nich, przekonać się, czy wygrali na tym hazardzie, czy też stracili. „Machniom?” - Witia słyszał bez przerwy wokół siebie, gdy pchał przez targowisko obciążony pszenicą rower. „Machniom?” – zaproponował mu Kałmuk w furażerce, wskazując stojącą na ciężarówce trzydrzwiową szafę wyładowaną poniemieckimi rzeczami i zamkniętą na klucz. Żołnierz liczył, że worki przewieszone przez ramię roweru zawierają nie byle jakie skarby.

Andrzej Mularczyk, Sami swoi

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X