fbpx

Kolęda czy kolenda? Jak to zapisać? Która forma jest poprawna?

 

Kolęda czy kolenda? W okresie Bożego Narodzenia śpiewając te utwory muzyczne nikt nigdy nie zastanawia się nad pisownią tego słowa. Wątpliwości przychodzą dopiero wtedy, gdy z jakichś powodów, na przykład przy pisaniu świątecznych życzeń, musimy to słowo zapisać. Którą formę wybrać, żeby uniknąć kompromitacji z powodu popełnionego błędu ortograficznego? To przybliży Wam treść niniejszego tekstu. 

 

Kolęda czy kolenda?

Poprawna jest tylko forma kolęda.
Sklep Nadwyraz.com

Kolęda czy kolenda? Poprawna forma

Jedynym poprawnym zapisem rzeczownika określającego bożonarodzeniową pieśń jest zapis przez samogłoskę „ę”.

Jeśli chodzi o etymologię kolędy, to wyraz ten pochodzi z języka łacińskiego od słowa calendae, które oznaczało pierwszy dzień miesiąca.

Kolędą nazywa się oczywiście pieśń opowiadającą o narodzeniu Jezusa Chrystusa. W liturgii Kościoła katolickiego kolędy śpiewa się od pasterki czyli od pierwszej mszy Bożego Narodzenia, aż do Niedzieli Chrztu Pańskiego. W polskiej tradycji przyjęło się wydłużać ten okres do Święta Ofiarowania Pańskiego, inaczej zwanego Świętem Matki Boskiej Gromnicznej.

Mianem kolędy określa się także zwyczaj/obrzęd ludowy, polegający na obchodzeniu domów przez grupy kolędników.

Jako kolędę określa się również coroczną wizytę duszpasterską, czyli odwiedziny księży u parafian, następujące po świętach Bożego Narodzenia. Kolędzie oprócz wspólnej modlitwy powinna towarzyszyć także rozmowa księdza z domownikami, których odwiedza, dotycząca nie tylko bieżących spraw parafii, ale też tego, co aktualnie dzieje się w życiu tych ludzi, zarówno rzeczy dobrych jak i problemów.

Kolęda czy kolenda? Przykłady zdań

  • „Cicha noc” to najbardziej znana kolęda.
  • Ulubioną kolędą mojej siostry jest „Bóg się rodzi”.
  • W mojej parafii ksiądz co roku chodzi po kolędzie według tego samego grafiku.

Kolęda czy kolenda? Przykład z literatury

— Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus — mówił organista, wchodząc prosto do jadalnego pokoju. Wiało od niego śniegiem i mrozem, a od jego słów pachniało kolędą, choinką, Wigilią. Na stole rozkładał opłatki. […]Niedługo potem przyjeżdżał ksiądz proboszcz po kolędzie. O, to już Gwiazdka była blisko.

Maria Dąbrowska, Boże Narodzenie

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X