Platonicznie – znaczenie i synonimy słowa

Przysłówek platonicznie stosuje się zwykle w związku z uczuciami, a konkretnie z miłością. Co dokładnie oznacza określenie platonicznie? Jakie są synonimy tego słowa? O tym w poniższym artykule.

platonicznie co to znaczy co to jest kim jest czym jest jak inaczej platonicznie czyli jak platonicznie czyli jaka synonimy przykłady miłość słownik Polszczyzna.pl

Platonicznie – czyli jak? Co to znaczy? Definicja, czyli znaczenie słowa

1Platonicznie oznacza przede wszystkim coś pozbawionego pierwiastka zmysłowego, seksualnego.

2Platonicznie używamy także, gdy mówimy o czymś, co nie ma szans się urzeczywistnić.

Platonicznie – pochodzenie słowa, czyli o etymologii

Jak łatwo się domyślić, przysłówek ten pochodzi od imienia jednego z najbardziej znanych filozofów greckich, czyli Platona.

Platonicznie – synonimy i wyrazy bliskoznaczne

Pomocne w zapamiętaniu tego, co to znaczy platonicznie, będą na pewno synonimy i wyrazy bliskoznaczne:

  • Duchowy,
  • czysty.

  • Nierealny,
  • nieosiągalny,
  • nieziszczalny,
  • niewykonalny,
  • niemożliwy,
  • nieprawdopodobny,
  • iluzoryczny,
  • utopijny.

Miłość platoniczna

Miłość platoniczna to inaczej miłość wzniosła, przyjacielska, bezinteresowna, lojalna i wierna. Ta koncepcja wywodzi się z Uczty Platona.

U Platona miłość była drogą wiodącą ku wyższym formom poznania, od miłości cielesnej ku poznaniu idei dobra i piękna. W okresie renesansu, aby pogodzić nauki Platona z chrześcijaństwem, zaczęto inaczej interpretować tę koncepcję – miłość platoniczna oznaczała uczucie czysto duchowe.

Przykłady użycia słowa platonicznie w literaturze

Zjawiał się w ogródku na pierwsze przedstawienie, znikał po ostatniem aż do przyszłej wiosny. Pożyczał pieniędzy, których mu nigdy nie oddawano; czasami fundował kolacyę, przynosił cukierki aktorkom, opiekował się młodemi adeptkami i podobno zupełnie platonicznie kochał się zawsze w którejś z aktorek. Był to dziwny, ale zarazem bardzo dobry człowiek.

Władysław Stanisław Reymont, Komediantka

Ta smutna refleksja, wynikła ze zniechęcenia i z obawy porażki, od jakich zaczyna się każda szczera namiętność, była ostatnią rachubą jego konającej dyplomacji. Odtąd skończyła się wszelka myśl krytyczna; stał się igraszką swej miłości, utonął w drobiazgach owego niepojętego szczęścia, które się karmi słowem, milczeniem, cieniem nadziei. Chciał kochać platonicznie, oddychać co dzień powietrzem, którym oddychała pani d’Aiglemont, wrósł niemal w jej dom, towarzyszył jej wszędzie z całą tyranią namiętności, która kojarzy własny egoizm z absolutnym niemal poświęceniem.

Honoré de Balzac, Kobieta trzydziestoletnia

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X