Szara eminencja – kto to jest? Definicja, synonimy, przykłady

Czy spotkaliście się już kiedyś z określeniem szara eminencja? Czy wiecie kogo nazywamy szarą eminencją? Jeżeli nie, a chcecie się dowiedzieć, przeczytajcie niniejszy tekst. Wkrótce poznacie odpowiedź.

Szara eminencja - kto to jest? Co to jest? Znaczenie, definicja. Słownik Polszczyzna.pl

Szara eminencja – kto to jest? Znaczenie wyrażenia

Szara eminencja to określenie osoby, która posiada wpływ na wszystkie najważniejsze, istotne decyzje w danej kwestii, kierując tym z ukrycia, lecz jednocześnie oficjalnie nie piastuje żadnego wysokiego stanowiska, zajmując się czymś zupełnie innym.

Taką sytuację określa się pojęciem władzy zza tronu, czyli władza de facto znajduje się w rękach nie tego, który został do jej sprawowania wybrany, mianowany czy powołany, lecz kogoś innego.

Termin szara eminencja pochodzi od pewnego francuskiego zakonnika. François Joseph Le Clerc du Tremblay, bo o nim mowa, który znany jest jako ojciec Joseph, był bliskim współpracownikiem i doradcą kardynała Richelieu. Z jego polecenia był również negocjatorem w czasie wojny trzydziestoletniej. Jego rola w tej sprawie, choć znacząca, pozostała niezauważona. Należał do zakonu kapucynów. To właśnie od koloru noszonego przez niego habitu nadano mu przydomek szarej eminencji, który potem zaczął oznaczać ludzi działających w znaczących sprawach, których udział pozostawał dyskretny, dla szerszej opinii wręcz niewidoczny.

Sklep Nadwyraz.com

Przykłady użycia wyrażenia szara eminencja

Groźba ta ostatecznie upamiętała oberżystę. Bo po królu i kardynale, pan de Tréville był człowiekiem, którego imię najczęściej powtarzali zarówno wojskowi jak i mieszczanie. Wprawdzie ojciec Józef żył jeszcze, lecz imię jego po cichu tylko wymawiano, taką grozą przejmowała Szara eminencja, jak nazywano samego kardynała. Odrzuciwszy więc oszczep na stronę i zalecając żonie, aby to samo uczyniła z miotłą, a parobkom z kijami, oberżysta pierwszy dał przykład szukania zatraconego listu.

Aleksander Dumas (ojciec), Trzej muszkieterowie

Bońka określał jako boiskowego łobuza: „miał ciężki charakter, ale najważniejsze jest to, że potrafił z piłką zrobić dosłownie wszystko”. Andrzej Buncol był sercem zespołu, a Leszek Ćmikiewicz – specjalistą od czarnej roboty. „Żaden zespół – powiadał Lato – nie może się składać z samych artystów. Fachowcy od czarnej roboty są również bardzo potrzebni. Takim właśnie specjalistą był Leszek”. Kazimierz Deyna był – wedle Laty – mózgiem zespołu, Robert Gadocha to najlepsza lewa noga, a Jerzy Gorgoń – stoper. Był i szara eminencja Henryk Kasperczak. Adam Musiał był dobrym duchem reprezentacji. Egzekutorem – Andrzej Szarmach. Z takich ludzi powstał najlepszy zespół w historii polskiej piłki.

Wojciech Warecki, Marek Warecki, Wespół w zespół, „Polityka” nr 2660

  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwent politologii. Język polski to jego pasja. Kwestie związane z polszczyzną interesują go od czasów liceum. W wolnych chwilach lubi słuchać dobrej muzyki.

X