fbpx

(Nie zawsze zabawne) błędy w prasie

Poranna kawa i gazeta to idealna kombinacja. I choć wydawałoby się, że nic prócz nieubłaganego upływu czasu nie jest w stanie zakłócić tej beztroski, zdarza się, że to właśnie lektura wyprowadza nas z równowagi. Czytanie magazynów jest znacznie mniej ryzykowne dla tych, którzy czytają w pośpiechu, w czasie podróży lub w oczekiwaniu na koniec pracowniczej przerwy. Jednak ci, którzy rozkoszują się czytaniem, studiując wnikliwie artykuły, mogą być narażeni na nie lada dysonans. Błędy językowe w prasie, bo o nich mowa, czasami bawią, lecz niekiedy wzbudzają irytację. Przygotowaliśmy dla Was zestawienie takich wpadek.

Błędy w prasie - Polszczyzna.pl

Czy dziennikarz może się pomylić?

Zanim przejdziemy do prezentacji nie zawsze zabawnych błędów w prasie, warto wyjaśnić pewną kwestię. Fakt, że dziennikarze (podobnie zresztą jak pisarze) popełniają błędy, nie powinien nikogo dziwić. Tak samo jak listonoszowi nie mamy za złe zostawienia przesyłki w portierni, a sklepowej kasjerce położenia reszty złożonej z kilkunastu drobnych monet nie na wyciągniętą przez nas dłoń, a na ladę, tak też powinniśmy podejść do kwestii wpadek językowych w prasie. Warto także pamiętać, że za ostateczną wersję tekstu odpowiadają korektorzy i korektorki (jeśli są zatrudnieni w redakcji) lub sami dziennikarze. Problem jest jednak złożony i choć pojedyncze błędy w artykułach nie rażą, zdarzają się teksty, których po prostu nie sposób przeczytać. Mimo wszystko podejdźcie do tego artykułu z dystansem i choć przedstawione błędy nie zawsze będą zabawne, wspólnie się z nich pośmiejmy!

Sklep Nadwyraz.com

Błędy w prasie. Nie tylko zabawne

Przedstawione błędy, choć przytoczymy je tutaj w charakterze błędów prasowych, stanowią tak naprawdę część szerszego problemu, jakim jest współczesny język potoczny. Roi się tu od dziwacznych konstrukcji językowych używanych w szeroko pojętych mediach. Pierwszy wyraz, któremu postanowiliśmy się przyjrzeć, to „autor”. To bez wątpienia nadużywane obecnie słowo, które w swoim znaczeniu ogranicza się do twórcy różnego typu dzieł (artystycznych, naukowych i literackich). Nietrudno jednak przeczytać w prasie o „autorze” w szerszym znaczeniu. Często „autorem” błędnie nazywa się sprawcę jakiejś sytuacji, incydentu czy stanu. Przykładowo w pewnej gazecie nazwano Hitlera „autorem” Holocaustu, mężczyznę zaś wyrządzającego krzywdę swojej rodzinie „autorem” cierpienia bliskich.

Stopień wyższy przymiotników

Najwyraźniej stopień wyższy przymiotników u wielu odbiorców utracił swoją z pozoru ostateczną formę, którą od pewnego czasu niepotrzebnie wzbogaca się o przysłówek „bardziej”. Ileż to razy czytaliśmy o „bardziej doskonalszych” patentach na dodatkowe kilogramy, „bardziej grzeczniejszej” młodzieży szkolnej czy „bardziej cieplejszych” nadchodzących dniach. Ta wątpliwa wariacja na temat stopnia wyższego przymiotników potrafi wytrącić z równowagi. Pamiętajmy: albo „bardziej doskonałych” albo „doskonalszych”. Inna możliwość nie wchodzi w grę.

Kto się cieszy złą opinią?

Raczej nikt. Istnieją pewnie przypadki o takich skłonnościach, jednak z pewnością nie o to chodzi dziennikarzom, którzy informują czytelników, że ktoś „cieszy się złą opinią”. Chcąc wyrazić prawdopodobną intencję, należałoby napisać, że ktoś „ma zła opinię” lub „nie cieszy się dobrą opinią”. W innym razie możemy zostać opacznie zrozumiani.

Epoka pleonazmów

„Kontynuować dalej”, „akwen wodny”, „okres czasu”, „dzień jutrzejszy” albo „miesiąc czerwiec”, to nieliczne z wielu używanych przez dziennikarzy pleonazmów, czyli wyrażeń, których obie części mają na tyle podobne znaczenie, że stosowanie ich razem jest zbędne. Warto jednak nadmienić, że pleonazmy w literaturze mogą występować intencjonalnie, w celu wzmocnienia wypowiedzi.

Być może zainteresuje Cię również tekst: 10 najczęstszych błędów językowych w internecie

Co się kojarzy?

Dziennikarze często kojarzą coś, kogoś lub czegoś, kogoś nie kojarzą. Prawdopodobnie piszą szczerze. Problem pojawia się jednak w kontekście znaczenia wyrazu „kojarzyć”. W prasie spotykamy się z tym słowem w znaczeniu przypominania sobie o czymś, o kimś lub pamiętania czegoś, co jest błędnym rozumieniem tego czasownika. Oznacza on bowiem połączenie przynajmniej dwóch elementów (np. człowieka z nazwiskiem) lub całość złożoną z kojarzonych elementów (np. małżeństwo).

Sklep Nadwyraz.com

Błędy w prasie – błąd to rzecz ludzka

Błędy popełniane w prasie są zwykle także błędami popełnianymi przez nas na co dzień. Te drukowane jednak rażą nieco bardziej z uwagi na to, że od dziennikarzy oczekujemy wyższych kompetencji językowych niż od osób, które nie piszą zawodowo. Warto jednak także na ich błędy spojrzeć z przymrużeniem oka, szczególnie gdy nie występują w zbyt dużym natężeniu! A Wy jakie błędy wypatrzyliście ostatnio w gazetach? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

💡  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Autorka projektu społecznego „Ukraina – domy bez kobiet”, dziennikarka, autorka wywiadów i artykułów. Pisze wiersze, choć na razie do szuflady. Jest miłośniczką reportaży. Interesuje się Bliskim Wschodem i tematami społecznymi z naciskiem na ruchy feministyczne oraz pokłosie migracji zarobkowych i nie tylko.

X