Polka, węgierka i finka, czyli homonimy, homografy i homofony

Homonimy znamy jeszcze z podstawówki – w dużym uproszczeniu to słowa, które brzmią lub wyglądają tak samo, a co innego znaczą. Klasyczne przykłady to zamek – twierdza i zamek błyskawiczny, Odra – rzeka i odra – choroba oraz może i morze. Możemy bawić się nimi na różne sposoby, bo jak się okazuje, bywają bardzo ludzkie. Poznajcie homonimy, homografy i homofony!

Żeńskie nazwy narodowości kryją wiele tajemnic…

Japonka, Polka, Finka i Węgierka to nieźle sfeminizowany skład. A gdybyśmy wyrazy Japonka, Polka, Finka i Węgierka zapisali małymi literami? Zmieniłyby znaczenie na rodzaj klapka, tańca, nożyka i śliwki. Jak się okazuje, zabawna homonimia w dużej mierze wiąże się z nazwami żeńskimi. Mieszkanka Kanady to Kanadyjka, a rodzaj niewielkiej łodzi – kanadyjka. A Hiszpanka? To oczywiście kobieta pochodząca z Hiszpanii. A co morzyło lud po I wojnie światowej? Hiszpanka, rodzaj grypy. Z kolei posiadacze małych mieszkań do swych domów zapraszają amerykanki, niewielkie rozkładane kanapy niemające nic wspólnego z mieszkankami Ameryki. Czy ktoś z Was pamięta sportowe obuwie z czasów minionych pochodzenia czeskiego? Mamy na myśli poczciwe czeszki, które chętnie nosiły nie tylko – nomen omen – Czeszki, Polki też je powinny kojarzyć. Może któraś z pań czytała wówczas „Filipinkę”? Ciekawe, skąd ten tytuł.

  Koszulki, które połamią Twój język? Zajrzyj tutaj  

Czy nie można by było bardziej po… męsku?

Nasza lista zdaje się nie mieć końca: mieszkanka Ziemi to… Ziemianka. Prowizoryczne miejsce zamieszkania w ziemi (albo posiadaczka  ziemi) – to także ziemianka . Mieszkanka Bawarii to Bawarka, podobnie jak herbata z mlekiem, tylko że pisana od małej litery. Trudno stworzyć podobnego typu homonimy, które kojarzyłyby się jednoznacznie z mężczyznami. Są Szwedzi, ale szwedy (szerokie spodnie), są kowboje, ale kowbojki (buty), są Rzymianie, ale rzymianki (sandały). Przedmioty te, występujące w parach, mają rodzaj niemęskoosobowy. A spójrzmy na nazwy zawodów i stanowisk: kierownik, kierowca, marynarz, pilot, kominiarz. Jak powinny brzmieć ich żeńskie odpowiedniki? Kierownica? Marynarka? Pilotka? Kominiarka? Ale to są nazwy przedmiotów (najczęściej części garderoby)! Temat ten poruszyliśmy w jednym z naszych postów: Doktorka, psycholożka, architektka – żeńskie nazwy zawodów

Nie wchodźmy w damsko-męskie spory

…i podajmy kilka ciekawych dwuznaczności. Słowa, które są zapisywane w taki sam sposób, ale mają różne znaczenie, to homografy, a słowa zapisywane w różny sposób, ale brzmiące tak samo – homofony. Na szczęście pary typu Polka – polka to homofony (wielka litera działa tutaj nobilitująco). Podobnie jest z nazwami miast – mamy chociażby Łódź, Koło czy Piłę. Nazwy tych miejscowości często związane są z ich historią i legendami krążącymi wokół nich (np. jedna z nich głosi, że aby założyć Piłę, czyli gród nad Gwdą, wycinano piłami gęste lasy). Typowe zaś homografy to blok (rysunkowy albo mieszkalny), para (wodna lub dwoje ludzi), komórka (pomieszczenie, komórka w organizmach albo sędziwa Nokia 3310), paluszki (dziecięce palce i rodzaj słonej przekąski) i, zostając przy kulinarnych skojarzeniach, gołąbki („ulubione” miejskie ptaki i danie z ryżu, mięsa i kapusty).

Niech ten krótki tekst będzie punktem wyjścia do dalszych rozważań, tym razem Waszych. Podajcie w komentarzach Wasze ulubione pary homonimów. Nasz typ to trąba – instrument, część ciała słonia albo po prostu ktoś, kto czytał „Ferdydurke”. 

  Prezent dla mola książkowego? Sprawdź tutaj!  

PS Jak zinterpretujecie tytuł powieści Kuczoka „Gnój”?

Napisane przez