fbpx

Akademii czy akademi? Poznajcie poprawną pisownię

Pisownia odmienionych rzeczowników bywa kłopotliwa. Problematyczne są zwłaszcza formy dopełniacza, celownika i miejscownika. Akademii czy akademi? W niniejszym artykule podajemy odpowiedź. Poznajcie ją!

akademii czy akademi która forma jest poprawna jak się pisze jak pisać pytanie odpowiedź poradnik poradnia językowa Polszczyzna.pl

Akademii czy akademi? Która forma jest poprawna?

Akademii czy akademi – jak zapisać to poprawnie?

W języku polskim występuje wiele wyrazów pochodzenia obcego, których formy deklinacyjne zapisywane są z końcówką -ii. Zgodnie z zasadą ortograficzną
te wyrazy obce, które są zakończone na -ia poprzedzone spółgłoskami: m (jak w omawianej akademii), p, f lub w, w dopełniaczu, celowniku oraz miejscowniku zapisywane są z -ii.

Inna zasada obowiązuje w przypadku wyrazów rodzimych, jak rękojmia czy ziemia. Takie rzeczowniki zapisywane są z jednym -i na końcu. Warto to zapamiętać!

Więcej na ten temat znajdziecie tutaj: Ziemi czy ziemii? Jak to poprawnie zapisać?.

Pisownia -ii na końcu wyrazów

Jak wyjaśniliśmy powyżej, -ii zapisujemy na końcu wyrazów pochodzenia obcego, gdy:

  • m występuje przed -ia, jak w wyrazach: akademiaakademii, chemiachemii, mumiamumii czy armiaarmii;
  • p występuje przed -ia, jak w wyrazach: kopiakopii czy sepiasepii;
  • f występuje przed -ia, jak w wyrazach: fotografiafotografii czy poligrafiapoligrafii;
  • w występuje przed -ia, jak w wyrazie: szałwiaszałwii.

Forma akademii w zdaniach

Akademii czy akademi? Znamy już odpowiedź! Przyjrzyjmy się zatem kilku przykładom, aby utrwalić poprawną pisownię.

Podczas akademii szkolnej uczniowie złożyli życzenia swoim nauczycielom.

Moja siostra studiuje na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Królowa Jadwiga przekazała Akademii Krakowskiej swój majątek, dzięki któremu odnowiono średniowieczną uczelnię.

W Akademii Platońskiej wykładali najwybitniejsi uczeni czasów starożytnych.

Akademii czy akademi? Już wszystko jasne! Przykłady z literatury:

Nigdzie chyba chłopcy nie uczą się tak chętnie, jak w Akademii pana Kleksa. Przede wszystkim nigdy nie wiadomo, co pan Kleks danego dnia wymyśli, a po wtóre – wszystko, czego się uczymy, jest ogromnie ciekawe i zabawne.

Jan Brzechwa, Akademia pana Kleksa

– Beauxbatons? – mruknęła Hermiona.
– Słucham? – zapytał Harry.
– Muszą być z Beauxbatons – odpowiedziała Hermiona. – No wiesz, z Akademii Magii Beauxbatons… czytałam o niej w „Ocenie stanu edukacji magicznej w Europie”.
– Aha… no tak… oczywiście – wybąknął Harry.

J.K. Rowling, Harry Potter i Czara Ognia

– […] Pisałem rozprawy, robiłem wynalazki, pod imieniem własnem lub moich wspólników, którzy nawet sumiennie dzielili się ze mną zyskami. Ale od czasu, gdym odkrył zjawiska nie mieszczące się w rocznikach akademii, ogłoszono mnie nie tylko za waryata, ale za heretyka i zdrajcę…
 – Tu, w Paryżu? – szepnął Wokulski.
– Oho! – roześmiał się Geist – tu, w Paryżu.

Bolesław Prus, Lalka

Dzięki powyższym wyjaśnieniom nie powinniście mieć już chyba wątpliwości: akademii czy akademi, prawda? Akademii ‒ prościzna!

?  Zainteresuje Cię również:  

Napisane przez

Absolwentka lingwistyki stosowanej i filologii germańskiej. Miłośniczka języka polskiego i języków obcych: niemieckiego, włoskiego i angielskiego, którymi płynnie włada. Zagadnienia językowe nie są jej obce, a jako córka polonistki poprawianie wszystkiego i wszystkich wokół ma we krwi. Lubi podróżować i otaczać się pięknymi rzeczami, w tym literaturą piękną i nie tylko.

X