Wyjaśniamy zawiłości języka polskiego.

Formy grzecznościowe w e-mailach, czyli jak napisać e-wiadomość, by Twój profesor był zadowolony

Dlaczego w e-mailach nie wypada się witać? Czy forma „dzień dobry” sprawdzi się, jeśli odbiorca odczyta wiadomość w środku nocy? Jak zwrócić się do profesora, a jak do nieznajomej osoby, z którą załatwiamy sprawy? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w poniższym tekście. Omawiamy formy grzecznościowe w e-mailach.

Nie witaj się w e-mailach!

Specjalistka od grzeczności językowej, profesor Małgorzata Marcjanik, pisze w poradni językowej:

„Problem form rozpoczynania listów elektronicznych jest problemem wielu użytkowników polszczyzny (…). Przyczyny tego są dwie.

Po pierwsze korespondencja mailowa stanowi nowy gatunek mowy, który jeszcze nie ustabilizował się pod względem formalnym. Proszę zauważyć, że formy rozpoczynania maili pochodzą na ogół z rozmów bezpośrednich (Cześć, Dzień dobry itp.), natomiast ich zakończenia – z listów tradycyjnych, w tym pism urzędowych (Pozdrawiam, Z poważaniem itp.).

Po drugie współczesną grzeczność językową charakteryzuje dążenie do skracania dystansu między interlokutorami (zarówno w mowie, jak i w piśmie), typowe dla ludzi młodych, nieakceptowane zaś w większości przez przedstawicieli średniego, a zwłaszcza starszego pokolenia”1.

Co z tym fantem zrobić?

Zanim zaczniemy pisać e-mail, zastanówmy się, do kogo się zwracamy. Nagłówek jest obowiązkowy. Jeśli to osoba, z którą jesteśmy w zażyłych kontaktach, możemy zacząć w następujące sposoby:

  • Hej!
  • Cześć!
  • Cześć, Marcinie! (tutaj imię od zwrotu powitalnego oddzielamy przecinkiem)
  • Kochany Tomku!
  • Droga Weroniko!
  • Jolu!
  • Wojtku!
  • Moja Kochana Siostro! (w nagłówkach wszystkie wyrazy oprócz spójników i przyimków zapisujemy wielkimi literami)

Zwróćcie uwagę, że podobnie jak w tradycyjnych listach, najlepiej jest użyć wołacza. W potocznych formach jak np. Cześć, Marcinie! wołacz możemy zastąpić mianownikiem.

Czy wiesz, że uruchomiliśmy sklep z własnymi produktami? Sympatyzujemy z polszczyzną, literaturą i kulturą polską.

Zajrzyj na nadwyraz.com!

Torba bawełniana KOŁDRIAN

Jak się pożegnać w e-mailu nieformalnym?

  • Pozdrawiam
  • Pozdrawiam serdecznie
  • Całuję
  • Trzymaj się!

I poniżej należy się podpisać. Wystarczy imię albo ksywka. Zwróćcie uwagę, że po formułce z pozdrowieniami nie musimy stawiać żadnego znaku interpunkcyjnego (ze względów emocjonalnych dopuszczalny jest wykrzyknik). Po podpisie także.

A co z e-mailami oficjalnymi?

Prawdziwą zmorą wykładowców akademickich są e-maile otrzymywane od niewyrobionych pod względem grzeczności studentów. Wiadomości te wyglądają następująco:

Witam,
Nie mam oceny na USOSie czy mógłby mi Pan napisać co mam poprawić?
Ewelina Kukułka

Dzień dobry z tej strony Darek Kubiak, mam pytanie w jakich godzinach ma Pan jutro dyżur ponieważ chciałbym coś jutro zaliczyć.

Biednym wykładowcom włos jeży się na głowie, gdy czytają e-maile od przyszłych magistrów. A to nagłówka nie wyodrębniono graficznie, a to student wita się z profesorem jak podczas wizyty w domu, a to brakuje formuły pożegnalnej oraz pełnej formy imienia i nazwiska. Brakuje również oficjalnego zwrotu do wykładowcy.

No dobrze, a jak nasi wymyśleni studenccy przyjaciele powinni zwrócić się do profesora, by nie narobić sobie wstydu?

Szanowny Panie Profesorze!
Zwracam się z uprzejmą prośbą o wskazanie zakresu materiału do powtórzenia i zaliczenia, gdyż nie otrzymałam jeszcze oceny z przedmiotu wstęp do materiałoznawstwa.

Z poważaniem
Ewelina Kukułka

Szanowny Panie Profesorze,
zwracam się z prośbą o wskazanie godzin Pańskiego dyżuru 20 maja br. Podczas konsultacji chciałbym nadrobić zaległy materiał i uzyskać zaliczenie z przedmiotu technologie maszyn.

Z wyrazami szacunku
Dariusz Kubiak

Studenci urośli w Waszych oczach? Na pewno. Tym razem w nagłówku użyli zwrotu grzecznościowego, wielkich liter, tytułu wykładowcy. Nagłówek wyodrębnili graficznie i od treści e-maila oddzielili go wykrzyknikiem bądź przecinkiem (w drugiej opcji treść główną zaczynamy małą literą). Użyli języka oficjalnego, zwrotu pożegnalnego, w którym wyrazili szacunek do profesora, oraz podpisali się pełnym imieniem i nazwiskiem. I nie przywitali się słowem Witam!

Trzeba jeszcze dodać, że w mailach służbowych warto rozpoczynać korespondencję zwrotami:

  • Szanowna Pani,
  • Pani Redaktor,
  • Panie Prezesie,
  • Szanowny Panie Dyrektorze,

Jeśli już znamy dobrze osobę, z którą korespondujemy służbowo, i mamy z nią zażyłe stosunki, wystarczy napisać:

  • Pani Ewo,
  • Panie Marcinie,

Taką osobę możemy też pożegnać pozdrowieniami.

A jeśli nie wiemy, do kogo piszemy w oficjalnym e-mailu?

Użyjmy liczby mnogiej:
Szanowni Państwo!

Co z tym witam? Co z dzień dobry w środku nocy?

Na maile rozpoczęte formułą Witam nie odpisywał sekretarz Wisławy Szymborskiej. Michał Rusinek uważa, że jest to niegrzeczne. A co na to profesor Marcjanik? „Stosownie użyta forma Witam / Witamy dotyczy tylko takich sytuacji, jak powitanie gości przez gospodarzy czy powitanie odbiorców radiowych i telewizyjnych wypowiadane przez prowadzących audycje”2.
I wszystko jasne.

A co z dzień dobry? Jedni uważają, że jest to forma uniwersalna, a drudzy, że głupio tak napisać, wysyłając e-mail o północy. Tutaj musimy sami zdecydować.

Na koniec kilka pomocnych zasad:

  • Tekst należy dzielić na partie i wydzielać je graficznie. Nagłówki, treść (podzielona na akapity, jeśli jest dłuższa), zwrot pożegnalny i podpis.
  • Zaimki osobowe typu: Cię, Ciebie, Twoje, Wam i zwroty: Pani, Panu najlepiej zapisywać wielkimi literami. Taka zasada przyjęta jest w tradycyjnych listach.
  • Oczywiście używamy polskich znaków i dbamy o poprawną pisownię.
  • Jeśli mamy taką potrzebę, w nieoficjalnym e-mailu możemy na koniec dopisać postscriptum, czyli PS. Uwaga! Skrót ten zapisujemy jako PS bez kropek. W słowniku skrótów i skrótowców PWN występuje również opcja oboczna – P.S. (z dwiema kropkami). My oczywiście zachęcamy do używania PS (bez kropek), gdyż wersja ta występuje w słownikach ortograficznych.
  • Pamiętajcie o temacie wiadomości. Nie bądźcie tajemniczy! Ułatwi to odbiorcy odnalezienie e-maila w przyszłości.
  • Adres e-mail jest Waszą wizytówką. Wysyłając wiadomość oficjalną z adresu sł[email protected] czy [email protected], nie zostaniecie potraktowani poważnie.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;9799 → źródło cytatów z prof. Marcjanik

Napisane przez
  • Małgosia

    O, to, to ciekawe! Gdzieś kiedyś słyszałam, że witać się nie powinno, ale… nie bardzo miałam pomysł na alternatywę w wielu przypadkach. Życie uratowane, dzięki!

    • Jerzy

      Proszę mi wytłumaczyć dlaczego forma Witam jest zła? Rozumiem, że pisząc do profesora, czy innej szanowanej osoby zwracam się w formie np. Szanowny Panie …. Do dobrych znajomych piszę różnie w zależności od stopnia zażyłości i innych niuansów. Co jednak zrobić, gdy nie wiemy jak napisać, bo forma Szanowny Panie będzie archaiczna a nie mogę się zwrócić po imnieniu. Przykład – dostałem z Urzędu pismo o treści :

      Witam.
      Prosimy o odesłanie parafowanego pisma z dopiskiem” wyrażamy zgodę na….” i odesłanie skanu na mój adres mailowy.
      Nie znam urzędnika/urzędniczki więc nie napiszę Pani Ewo.
      Szanowna Pani też nie bardzo pasuje. Słucham propozycji
      innych niż proste i uniwersalne Witam.

      • Barsztik

        Drogi Jerzy,
        forma “witam” jest zła ponieważ oznacza mniej więcej tyle co “miło mi Państwa widzieć w moich progach”, czyli służy do powitania przyjmowanych gości. I tyle. Dla przykładu na krzesło mówimy “krzesło”, a nie fotel (mimo, że wygodniejszy tak w mowie, jak w siedzeniu) ponieważ każde słowo ma jakieś konkretne znaczenie i do jakiś konkretnych celów służy.

        “Szanowni Państwo” przestają wydawać się archaiczni, gdy się przyzwyczaisz. Zapewniam, że zaczyna to wyglądać absolutnie naturalnie.

        Kiedy piszę do “nie wiem kogo” wybieram “Szanowni Państwo”. Nawet jeśli wiem, że po drugiej stronie jest jedna osoba np. z działu kadr, a nie kilkuosobowy dział. Liczba mnoga pasuje. Przecież jeżeli piszę do (nieznanej mi jeszcze z imienia) Ewy z działu kadr, to istotny jest tu dział kadr, a nie to, że jest tam jedna osoba i że ma na imię Ewa. Dodatkowo taki dział, jest częścią czegoś, co też usprawiedliwia “mnogość”. W grę wchodzi także usprawiedliwiona niewiedza. Zaczynając korespondencję nie muszę wiedzieć ile osób i jakiej płci siedzi po drugiej stronie. Kiedy zaś odpisuję komuś konkretnemu to wybieram odpowiedni “Szanowna Pani” lub “Szanowny Panie”.

        Nie mam też problemu z “Dzień dobry” w oficjalnych emailach. Wychodzę z założenia, że skoro jest oficjalny to jego czasem są “godziny urzędowe”. Jeśli pisałem go w nocy to mój problem, jeśli ktoś go w nocy czyta, to z kolei jego problem.

        Przykład pisma z urzędu, to akurat zły przykład 😉 Albo raczej przykład tego jak się pisać nie powinno. Po pierwsze zaczyna się od “Witam.”, po drugie autorka lub autor miesza formy osobowe. Raz “prosimy”, a więc my, innym razem “na mój”, a więc ja. W zdecydowanej większości spraw dość łatwo zachować jedną formę. Jeżeli jedna z jakiś przyczyn nie można pisać całości w pierwszej osobie to bezwzględnie należy się podpisać, czego w tym wypadku zabrakło skoro piszesz “nie znam urzędnika/urzędniczki”.

        Podsumowując, to że “Witam” wydaje Ci się uniwersalne, nie oznacza niestety, że takie jest. Mógłbym przecież zaproponować formę “Elo”, która jest jeszcze krótsza, chyba zgodzisz się, że nie pasuje wszędzie.

        • Jan

          Przykład słowa “krzesło” znakomicie potwierdza, że słowa zmieniają znaczenie, czasem bardzo drastycznie i nie ma w tym nic złego. “Krzesło” było kiedyś “stolcem”… Poza tym każdej innej formy powitania można się czepiać tak samo jak “witam”, bo każda ma swoje wady. Dlatego używam różnych wersji, w zależności od okoliczności, niemniej z “witam” nie mam zamiaru rezygnować.

        • sceptyk

          Szanowny BARSZTIK. Jest Pan niekonsekwentny w tym co Pan pisze. “Podobno” słowo “witam” jest zarezerwowanie dla kontaktów bezpośrednich, a następnie sam sobie Pan przeczy pisząc zwrot powitalny w odniesieniu do korespondencji elektronicznej.
          Witać można się na wiele sposobów i np. nie widzę nic złego w używaniu tej formy, podobnie jak nie ma nic złego we zwrocie “serdecznie witamy w naszym mieście” itp
          To o czym Pan pisze, to takie same wymysły jak to, że chidzenie w skarpetkach w sandałach jest jakimś wielkim nietaktem 😉

        • dzierlatka

          “Jakichś” celów.
          “Jakiś” błąd się wkradł.

      • Tomasz

        Tłumacząc na obce języki, to nie napisałbym do nikogo maila rozpoczynając : ” Welcome!” Albo “Wilkommen” czy “Dobrodošli” . Tak więc jestem w stanie zrozumieć, że “Witam” jest nienaturalne choć tak powszechne

  • gość

    Nareszcie mogłam udowodnić mężowi, że zaczynanie maila od “witam” to wstyd. Dzięki 😉

    • Artur

      Bardzo mocny dowód zyskałaś. Jeżeli oczywiście dla męża autor artykułu jest bezwarunkowym autorytetem.

  • Monika

    A co z listem wysyłanym do przedsiębiorcy czy do stowarzyszenia? wysyłam maila do pracownika którego nie nam z imienia bo mail jest ogólny: ‘księgowość…”, “kadry…”, “biuro…” itd. Nie mogę napisać przecież: Szanowna Pani kadrowo.
    Artykuł za bardzo ukierunkowany.

    • Ania

      Ta informacja jest a artykule, wręcz wyróżniona w ramce, cytuję: “A jeśli nie wiemy, do kogo piszemy w oficjalnym e-mailu? Użyjmy liczby mnogiej: Szanowni Państwo!”

      • Jerzy

        Nie pisze do szanownych Państwa tylko do konkretnej osoby, której nie znam – więc nie napiszę Pani Ewo, a do której nie mogę napisać szanowna Pani ani Szanowni Państwo.

    • Teo

      Może Pani po prostu napisać: Szanowna Pani!

    • Aga

      Wtedy piszemy: Szanowni Państwo,

    • Kasia

      Szanowni Państwo, Szanowna Pani, Szanowny Panie, można dodać imię, nazwisko.
      Pozdrawiam

    • Marek

      Monika przeczytaj artukuł jeszcze raz, bo jest w nim ujęta taka sytuacja;)

  • Danuta

    Artykuł mnie bardzo zainteresowal Dziękuję n

  • SP

    Piszesz, że zaimki osobowe typu: Cię, Ciebie, Twoje, Wam i zwroty: Pani, Panu najlepiej zapisywać wielkimi literami. Taka zasada przyjęta jest w tradycyjnych listach.
    Otóż po pierwsze w mailach pisanie wielką literą zaimków to głupota. To samo dotyczy tekstów dziennikarskich. Zaimki wielka litera piszemy wyłacznie w korespondencji z wiekową ciocia, profesorem itd. Po drugie… ta głupkowata moda spowodowała, że… ludzie piszą wielką litera również takie zaimki jak “mój”, “nasze”, “my” itd itp. Słowem szacunek do siebie ;).

    • Ola

      Nie uważam, żeby była to “głupkowata moda”. Jest to zasada ogólnie przyjęta i w korespondencji oficjalnej regularnie używana. Nie zgadzam się z argumentem, że ze względu na pojedyncze osoby, które używają jej w sposób nieumiejętny (“Mój”) cała reszta społeczeństwa powinna rezygnować z poprawnej formy grzecznościowej.
      W ramach wyjaśnienia: nie jestem wiekową ciocią ani profesorem a 20-kilku letnią pracownicą korporacji. We wszystkich firmach, w których dotąd pracowałam jeśli e-mail był w języku polskim, formą powszechnie stosowaną była (a właściwie nadal jest) “Twój”, “Wasz”, “Państwa”.

    • Dorian

      To jest wyraz szacunku, nie wyobrażam sobie napisać “ciebie”, “tobie”. Każdy zaimek osobowy w drugiej osobie obowiązkowo jest pisany z dużej litery. Pierwsza i trzecia osoba już nie.

    • ON

      Głupotą to jest Twoja wypowiedź i pokazuje jedynie ogromny poziom ignorancji jaki sobą reprezentujesz. Kobiecie też drzwi nie otwierasz bo to “głupota” i przestarzałe? Prezentujesz poziom obecnej młodzieży i studentów, którzy są na bakier z jakimikolwiek zasadami moralnymi. Z logiką także, skoro nie potrafisz odróżnić tekstów dziennikarskich od personalnych. Pisanie “mój” itp. wielką literą to cecha ludzi, którzy powinni się wrócić do podstawówki, zarówno na naukę języka polskiego jak i myślenia.

  • Maciej

    Korespodowałem kiedyś z prezesem bardzo bardzo dużej firmy programisstyczne. Pisał zawsze do mnie i takich form używali wszyscy pracpwnicy: z małej litery od razu przechodził do treści, nigdy żadnych pozdrowien tylko podpis też z małej litery: wacek.
    Czy w sprawach bieżących taka forma jest dopuszczalna? Mnie to bardzo się podobało

    • Arek

      Małe litery naruszą już zasady pisowni jako takiej, nawet biorąc pod uwagę, że używanie wielkiej litery na telefonie jest trochę upierdliwe.
      Reszta jak najbardziej dopuszczalna.

  • ROMAN

    Ostrożnie z kategorycznymi opiniami. Do znajomych lub osób, z którymi choć trochę jesteśmy blisko lub poufale, „witam” jest jak najbardziej na miejscu. Wydaje się niewłaściwe do obcych, a już na pewno w relacjach urzędowych, oficjalnych, cokolwiek by to znaczyło. „Witam” to także forma od (do) „witam cię”, ale i wygodniejsza, gdy z kimś nie jest się na ty. Język podlega ciągłej kreacji. Co będzie z tym „witam”, zobaczymy.

    • Emilia

      “Witam” jest bardzo nieeleganckie. Nie chciałabym, żeby moi znajomi (a szczególnie oni), zaczynali maila do mnie “Witam”. Bo kto kogo wita? Zazwyczaj ważniejsza osoba, np. gospodarz domu itd., mniej ważną. Więc jak ktoś pisze “witam”, to tak jakby stawiał się w pozycji tej ważniejszej osoby. A z jakiej racji? Szczególnie jeśli np. są to studenci piszący do swego profesora? Co jest złego w tym, by używać najprostszych form, czyli “Szanowna/y Pani/e” lub “Szanowni Państwo”? Nie da się nimi nikogo obrazić, a “witam” już owszem da się.

      • Jan

        Wybacz, ale to jakieś chore myślenie, że zwracając się do kogoś poprzez “witam” mogę kogoś obrazić. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy również to, że ten zwrot sugeruje hierarchię ważności. Rozumiem więc, że jak mówię “witam cię”, to okazuję swoją wyższość, a kiedy zwracam się “witaj” to poniżam siebie? 😀

        • Monika

          Istnieje coś takiego jak etykieta – jedni ją znają, drudzy nie i zaprzeczają jej istnieniu. Uwierz, da się odróżnić człowieka obytego od tego mniej obytego po tym jakich używa form grzecznościowych.

  • takii

    jest to nowa forma komunikowania , gdzie często pisze się skrótami i z pominięciem polskich znaków – tak się przyjeło i moim zdaniem pisząc “Witam” wcale nie oznacza że nie traktuje adresata mniej poważnie jak bym pisał Szanowny Panie.

    Wielcy pisarze ciągle odwołują się do formy listu, uzasadniając “że tak się kiedyś pisało” tak powinno być ” czy tak sie przyjeło w listach.

    Moim zdaniem to totalna bzdura przyjeło się tak jak ludzie piszą a niej profesorowie mówią.
    prawda jest taka że –> 80% emaili zaczyna się od Witam

    Pozdrawiam

    • Emilia

      Bo 80% autorów maili nie wie, co tak naprawdę pisze, używając tej formy. Gdy mówisz do kogoś “witam”, stawiasz się na wyższej pozycji niż osoba, do której się zwracasz, bo to Ty go witasz, przyjmujesz itd. Używający tego słowa nawet nie mają świadomości tego faktu. I tego, jak jest to obraźliwe dla drugiej strony. Jak student, czyli ktoś o niższej pozycji pod każdym względem w hierarchii uniwersyteckiej, może pisać do profesora “witam”?! Albo pracownik do szefa?

      • Andrzej

        To nie czasy PRL ze Profesor ma miec z gory szacunek, od nieudacznik ktory nie wie co zrobic z wlasnym zyciem to naucza ludzi (duzo z nich nawet do tego sie nie nadaje) bo w prywatnej firmie by sobie nie poradzil. A szef to kto ? zwykły Kowalski któremy w życiu sie udało, przez to ze jest szefem nie znaczy ze ma z góry mieć szacunek u swoich pracowników. Emilio czasy sie zmienili i nie porownójcie e-maila do listu.

    • WITAM

      Ja myślę podobnie. Zmieniło się znaczenie słowa “witam”. “Witanie kogoś w progach swojego domu” to jest pierwotne znaczenie tego słowa, ale obecnie nabrało ono innego znaczenia i tyle. Nie bardzo rozumiem tej krucjaty purystów językowych, którzy wydają się mieć poczucie wyższości, gdy w jakieś wiadomości dostrzegą słowo “witam”.

      • Beata

        Gdyby była taka opcja, kliknęłabym serduszko przy tym komentarzu.

  • Andrzej

    Niezależnie od medium, słowo ‘witam’ jest odpowiednikiem welcome, willkommen, vilkommen, w językach germańskich i przysługuje wyłącznie gospodarzowi, nie gościowi.

  • Marcin

    No właśnie, ale artykuł nie nadążą za technologią. Czytałem o “Witam” już 3 czy cztery lata temu i wtedy tekst był aktualny. Wysyłało się maila i dostawało odpowiedź po trzech dniach. Natomiast obecnie mail jest odczytywany niemal w czasie rzeczywistym jak sms. I często przychodzi jako sms. Na przykład dla osób o tych samych markach telefonów. Zatem forma Dzień dobry, lub Dobry Wieczór, czy Miłego popołudnia, Miłego wieczoru jest już raczej poprawna?

  • Anna

    Oprócz bardzo formalnych maili do szanownego pana profesora a z drugiej strony przyjacielskich maili do kochanej siostry są jeszcze maile do sprzedawcy na Allegro czy osób z obsługi klienta tutaj witam sprawdza się doskonale. W każdym razie jak dotąd nikt z krytyków “witam” nie zaproponował nic w zamian.

    • Małgosia

      Zaproponował, sugeruję wczytać się w tekst. Sugeruję również poczytać o znakach interpunkcyjnych, których Pani w ogóle nie używa. Dlaczego?

      • Jerzy

        W którym miejscu w tekście zaproponowano adekwatną formę? Drugie pytanie jest prostsze. Czemu odpowiadając na post Anny nie piszesz Szanowna Pani? Przecież to haniebne.

    • Arek

      Zaczynaj od Cześć! i pisz per “Ty” i wszystko będzie dobrze.

    • Emilia

      A co stoi na przeszkodzie, by do sprzedawcy na allegro napisać “Szanowny Panie”, “Szanowna Pani” czy “Szanowni Państwo”?

  • M.

    Myślę, że chodziło o brak propozycji zamiennika “Witam” w przypadku komunikacji ze sprzedawcami ze sklepów/Allegro.

    • Ola

      Wystarczy “dzień dobry” lub “dobry wieczór”.

  • Jan

    Ja nie widzę problemu w korzystaniu z uniwersalnego “witam”. Z czasem wiele słów zmienia lub rozszerza swoje znaczenie, nie widzę powodu, żeby nie stosować “witam” jako wstęp w mailu. Pan Rusinek kiedyś powiedział, że nie wolno i teraz każdy przez niego uświadomiony ślepo broni tej “zasady”.

    • Małgosia

      Nie chodzi o pana Rusinka. Zajrzyj zwyczajnie do słownika poprawnej polszczyzny. Mnie się wydaje, że WZIĄŚĆ brzmi lepiej od WZIĄĆ. I co z tym fantem zrobić? Nie widzieć problemu?

      • Jan

        Wiem, że użycie “witam” z zasady nie jest poprawne, ale przecież język się zmienia. Może Rada Języka Polskiego kiedyś zrobi porządek z “wziąść”. Przy czym tu mamy kwestię zapisu i wymowy, natomiast w “witam” chodzi o rozszerzenie znaczenia w kontekście nowej formy komunikacji – wydaje się, że w takich wypadkach zmiany zachodzą szybciej i niezależnie od ustaleń RJP.

  • Agata

    Z uprzejmą prośbą? Nie. Zwracam się uprzejmie z prośbą. 🙂

    • Oczywiście. Zerknij tutaj.

    • Arek

      A może zamiast zwrotów jak z podania w epoce PRL napisać: proszę, uprzejmie proszę, będę wdzięczny, itp.
      “Zwracam się z uprzejmą prośbą” brzmi koszmarnie. To jakaś urzędnicza nowomowa sprzed 30 lat.

      • Nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać rzeczonych zwrotów.

    • Ania

      Też miałam wątpliwości. Prośba sama w sobie jest uprzejma 😁

  • Joanna

    Mam nadzieję, że nad treścią tekstu pochyłą się nie tylko studenci. Pracuję na uczelni, dodam iż nie jestem nauczycielem akademickim. Muszę z przykrością stwierdzić, że sami profesorowie niejednokrotnie nie potrafią poprawnie napisać e-maila. Nie mam tu na myśli wyłącznie form grzecznościowych.

  • KRZYSZTOF

    A jak piszę codziennie do znajomego z którym jestem na “Pan” z racji różnicy wieku, to jak mam zaczynać maila? Szanowny Panie Januszu! czy wystarczy Panie Januszu!

  • Graszka

    Witam!
    Tak- z rozmysłem zaczęłam od tego “przeklętego” słowa 😉 Jest złe, bo tak uważał sekretarz Pani Wisławy?! Serio?
    A ja uważam, że to dobry, neutralny, dyplomatyczny początek korespondencji e-mailowej. I skoro język to twór żywy to w tej rozgrywce między mną a Panem sekretarzem jest 1:1.

    • Małgosia

      Ktoś tutaj ma chyba problem z czytaniem ze zrozumieniem.

    • Grażyna

      Witam. 🙂
      Z ust mi Pani wyjęła te słowa. .
      Pozdrawiam 🙂
      Igraszka13 🙂

    • Grażyna

      Dziwnie się te odpowiedzi wyświetlają. Popieram Graszkę, a nie Małgosię, jak sugeruje kolejność wyświetlania.
      Igraszka13

  • Przemyslaw

    Uważam’ że “witam” nie jest problemem. Neutralne. Jak reklamuję telefon to używam. Oficjalne maile- jak w temacie artykułu. Robicie burzę w szklance wody. Ale co do studenckich maili – gorzka prawda, lecz to brak kindersztuby, a nie wydumana netykieta. Gdyby przywołane tu słowniki istniały chociażby w Renesansie, to azaliż Waćpaństwo de profundis skądżeby słowa pisanego dobywali???

  • Genia

    Witam w moich progach……a nie wówczas gdy do kogoś przychodzę (ze swoim mailem).
    Amerykanizmy w stylu witam, czy mówienie do staruszki pani Geniu to nie jest skracanie dystansu tylko wypieranie dobrego pieniądza przez zły pieniądz.. Brak oczytania, brak wiedzy, brak kindersztuby i co tam kto jeszcze sobie chce widać wówczas jak na dłoni. Zwłaszcza tej wyciąganej przez młodą osobę do kogoś starszego… Cudne jest przypisywanie sobie kompetencji językowych na podstawie “ja tak uważam”. Życzę szczęścia i tym, którzy wyłanczają i tym, którzy mówią wziąść kiedy zapytają kogo czy wyłanczyłes lub poproszą włancz. Sympatykom wziąść przypomnę wziąć pochodzi od prasłowiańskiego vъzęti, ( czeskie vzít, rosyjskie vzjat’), i odmienia się inaczej niż czasowniki na -ść, por. iść – idę, wieść – wiodę, kraść – kradnę, ale wziąć – wezmę, a nie wezdę ani wezdnę.
    Pozdrowienia

    • Arek

      To nie są żadne amerykanizmy tylko kultura oparta na przekonaniu o absolutnej równości ludzi względem siebie i stworzona przez grono naukowców, także – a może nawet głównie – europejskich.
      Gdy wchodzisz do nowego środowiska to brakiem kindersztuby jest niedostosowanie się do jej zasad tylko przenoszenie własnych z innego środowiska – to tak jakby ktoś przyszedł na zebranie komunistów i zamiast per “towarzyszu” wyskakiwał ze zwrotami “Panie hrabio” itd.
      Reasumując – nie gadaj bzdur o braku kindersztuby tylko zrozum jaka idea stoi za tym, że w sieci się sobie “nie panuje”.

    • Monika

      Wspaniale ujęte. Ostatnio modne jest robienie z ignorancji cnoty i dorabianie teorii do praktyki. I ten nieśmiertelny argument o ewolucji języka! A co do wypowiedzi poniżej, to mail jest nadal listem, elektronicznym, ale jnadal listem, a to nie to samo co rozmowa na czacie.

  • Ela

    Witam,
    pozostaję w gronie zwolenników neutralnego “Witam”..
    Kadra naukowo-nauczycielska rządzi się swoimi prawami i niech tak pozostanie. Ichniejsze zasady nie powinny być przytaczane jako typowy przykład zasad obowiaujących w codziennej korespondencji elektronicznej. Podobnie dotyczy to sekretarza szanowanej Szymborskiej. Życie codzienne rządzi się innymi prawami i żyje swoim życiem.. Wyjątkowość pewnych środowisk może być wzorcem dla wybranych, jednak nie należy próbować go wciskać za wszelką cenę ogromnej rzeszy korzystających z powsznej obecnie korespondencji elektronicznej.
    Dla mnie zwrot “Szanowny Panie/Pani” brzmi niestety protekcjonalnie i używam go w określonych sytuacjach, ale proszę mi wierzyć, gdy go piszę czuję się jakbym kogoś karciła i nie mogę się pozbyć tego uczucia nawet gdy sobie o tym pomyślę 🙂
    Temat jest ciekawy, ponieważ kultura dobrych manier w korespondencji elektronicznej kształtuje się na naszych oczach .
    Pozdrawiam serdecznie
    ElaJ

  • Ariel

    “zwracać” można obiad – tak odpowiadała jedna z katedr na “zwracanie” się z prośbą o….

  • Ela

    Miało być “Szanownej Pani Szymborskiej”

  • Adam

    Niedawno ktoś mi powiedział, że w rozmowach na czacie niegrzecznie jest stosować interpunkcję (stosowanie kropki po zdaniu miałoby sugerować chęć zakończenia rozmowy, a przecinka – rzekomo wprowadzać sztywność. Zaskoczyło mnie to bardzo. Być może dlatego, że czata używam sporadycznie, ale i wówczas stosuję interpunkcję, która przecież ułatwia jednoznaczność przekazu. Czy ktoś może mi powiedzieć, jakie faktycznie obowiązują tu zasady?

    • Arek

      Nie. Ktoś Cię wkręcał, zasady interpunkcji także obowiązuje na czatach.

      • Andrzej

        Kto Ci tak powiedział ze obowiązuje ? Czemu chcecie wcisnac poprawna polszczyzne do internetu ? Tam sie tworzy inny jezyk komunikowania. Szybki i skrótowy.

  • Konrad

    Moim zdaniem problemem jest częste kierowanie wiadomości do wielu odbiorców jednocześnie, z którymi łączy nas różny stopień zażyłości. Stąd, pokawia się “witam” jako próba znalezienia neyutralnego złotego środka. Myślę, że ten wątek mógłby zostać kiedyś rozwinięty.

  • Anna

    Przeczytałam powyższe i niestety nie znalazłam zwrotu powitalnego, jaki językoznawcy proponują zastosować w korespondencji np. z nastoletnim sprzedawcą na allegro czy w innych podobnych sytuacjach. Skoro nie “witam”, to co w zamian ? Konkretnie proszę.

  • maciek

    A po co wykrzyknik, po słowach “Szanowny Panie Profesorze”? Nie trzeba krzyczeć!!! Ładniej będzie, jak nie użyjemy wykrzyknika.

  • Aga

    A to nie jest tak, że wykrzyknik w mailach, smsach, komunikatorach, ogólnie w sieci oznacza, że kfzyczymy do kogoś?

  • BARTEK

    Z całym szczacunkiem dla pani Szymborskiej, chciałbym zapytać gdzie Pan Sekretarz – wyrocznia w sprawie zasad korespondencji elektronicznej – był kiedy pojawiał się top-posting, zanikało użycie prawidłowego oddzielenia sygnaturki, a sama sygnaturka rozrastała się do monstrualnych rozmiarów wielokrotnie przekraczających zwyczajowe 4 linie. E-mail to nie list. Rządzi się własnymi prawami a te są kształtowanie wyłącznie przez praktykę. Skoro większość osób od zawsze stosuje “witam”, to coś w tym jest (w zasadzie to dość proste – “cześć” jest niegrzeczne, a “Szanowny Panie” zbyt formalne). Istotniejsze zasady dotyczą cytowania, sposobu dolaczania/wyłączania osób z listy odbiorców, sygnaturek, literówek (np. “wysłane z telefonu” to nie szpan że mam telefon, tylko uprzedzenie o prawdopodobnie literowkach i błędach autokorekty), załączników, itp. Zostawcie to nieszczęsne “witam” w spokoju.

  • Arek

    Nauczcie się w końcu, że w Internecie się sobie nie “panuje” ani nie stosuje się tytulatury itd.
    Wszystkich ludzi traktuje się po bratersku jak sobie równych bez względu na zajmowane stanowisko, posiadane tytuły, majątek, wiek, płeć itd.
    Do wszystkich zawsze zwracamy się *swobodnie* i per “Ty” lub po imieniu.
    Żadnego “panie profesorze”, “Dzień Dobry” itp. zaszłości z kręgu dotychczasowego kanonu kultury w społeczności przed i poza Internetowej.
    Jeśli tego nie rozumiecie to jesteście kulturowymi barbarzyńcami.

    • Radosław

      Szanowny Panie Arku,

      Zwracanie się przez dziewiętnastoletniego studenta, który wie tyle ile wyczyta na demotywatorach , per ty, do profesora czy innej osoby dorosłej powoduje,że naszą cywilizacją zaczyna rządzić gówniarskie, rozszceniowe i pozbawione wyczucia podejście – reprezentowane właśnie przez taki mental. Proszę spróbować w swojej firmie zatrudnić osobę studencką. Wówczas zrozumie Pan, że oddzielić ziarna od plew, których jest dużo więcej, można m.in. poprzez sprawdzenie w jaki sposób młodzi ludzie posługują się językiem i w jaki sposób zwracają się do nieznajomych.

      ku przemyśleniom

      Radek Lorych

      • Arek

        Zwrócę Ci teraz uwagę, że ogromna rzesza ludzi – w tym ja – gdy widzi gdy ktoś zwraca się do nich przez “Szanowny Panie” to odbiera taki zwrot z podejrzeniem, że jest to celowe dystansowanie się wynikające z braku szacunku i chęci zaznaczenia tegoż. To jest ta różnica między rozmową bezpośrednią a w Internecie, której zwolennicy formalnych form nie chcą zrozumieć. 🙁
        Bo przypomnę, że o takiej komunikacji mówimy, a nie o rozmowach bezpośrednich.
        Choć i w tym drugim przypadku zupełnie mi nie przeszkadza gdy ktoś mówi do mnie per Ty czy po imieniu, a w zasadzie to wszyscy tak do mnie mówią, łącznie z moimi własnymi dziećmi i ich rówieśnikami. W zasadzie to w całej mojej rodzinie od zawsze tak się do siebie zwracaliśmy (nawet do dziadków i pradziadków) i może dlatego jest to dla mnie naturalne. i nie rozumiem innych ludzi, którzy mają z tym problem.

        • Jacek

          A skąd wiadomo że sprzedawca jest nastoletni? Poza ewidentnymi przykładami kiedy ktoś próbuje sprzedać jakąś gierkę na konsolę. A i to pewności nie ma.
          Zupełnie inne prawa i zasady będą obowiązywać na internetowym forum miłośników “czegośtam” gdzie liczy się luźna pogawędka, a inne zasady kiedy WIESZ ŻE PISZESZ DO PROFESORA. Musiałem dużymi żeby było to widać. Gadanie głupot o niepotrzebnej interpunkcji czy używaniu polskich liter typu ą ę ź ć itp. Wzięło się z początków wysyłania sms-ów a dotyczyło ilości znaczków do wykorzystania. W dobie nielimitowanych sms-ów można sobie w buty wsadzić takie podejście. Ale e-mail to nie jest sms. Można tu użyć całej swojej elokwencji i dobrych manier. W d..ie mam jakieś lewackie dążenia do równości. Zwłaszcza w zwracaniu się do siebie. Wiem że są społeczeństwa w których prawie wszyscy zwracają się do siebie per “ty”. Ale nawet tam obejmuje to od średnich warstw w dół. Mogę do swojej 95letniej Babci powiedzieć cześć. Ale do babci swojego kolegi zwracam się z należnym jej szacunkiem. Z moją żyję w innej zażyłości i mogę sobie pozwolić na zwykłe cześć.

          • Arek

            Gwoli ścisłości to nie ja mówiłem, że można nie stosować zasad ortografii czy interpunkcji.
            A niestosowanie polskich znaków diakrytycznych w komunikacji internetowej nie wynikało z SMSów tylko z różnych systemów kodowania tychże znaków co prowadziło do poważnych problemów w ich odczytaniu przez różnych ludzi. Dopiero przejście na Unicode rozwiązało ten wieloletni problem.
            I jeszcze raz podkreślę, że mówimy o komunikacji w przestrzeni internetu a nie bezpośredniej i w niej dobrą manierą jest zwracanie się do każdego per “Ty” i po imieniu a nie per “Pan/Pani” itd.

        • Ola

          Zwracanie się do profesora per “ty” nie jest żadna dobrą manierą, a zwyczajnym brakiem szacunku, ewentualnie brakiem wiedzy, czy chwilowym zamroczeniem. W dobie portali społecznościowych, używanie formy “ty” rzeczywiście stało się powszechne i naturalne, czego nie uważam za złe zjawisko, zwłaszcza że w tej przestrzeni przeważają głównie luźne konwersacje. Mimo to, w przypadku formalnej korespondencji, często z zupelnie obcą osobą, o wielu tytułach naukowych przed nazwiskiem, musimy się liczyć z tym, że osoba ta może przykładać wagę do form grzecznosciowych. Jeśli profesor odpowie nam z pozdrowieniami, w kolejnej wiadomości możemy pokusić się o podobne zakończenie.
          Nie rozumiem zupełnie obrońców słowa “witam”, które przecież oznacza w pewnym sensie zaproszenie. Można witać kogoś w swoim mieście, w swoich skromnych progach, w swojej firmie, ale nie, na Boga, w mailu! To wygląda i brzmi okropnie i świadczy o niewiedzy piszącego.
          To przekonanie, że należałoby rozszerzyć znaczenie słowa “witam” i dopuścić je do użytku w tym kontekście, bo “wiele osób tak pisze”, to tak jakby skrzyknęli się wszyscy waszmościowie podsklepowi domagając się uznania słowa “poszłem” za poprawne, bo przecież było blisko, a poza tym MY WSZYSCY tak mówimy!
          Luuudzie! Dbajmy o nasz piękny język, tradycję i sens wypowiedzi…
          Czy “bynajmniej” zacznie niedługo znaczyć to samo co “przynajmniej”?
          A do allegrowiczow napiszcie po prostu BARDZO NAUTRALNE “dzień dobry” lub “dobry wieczór” i po sprawie, obejdzie się bez tych “tragicznych” proszumpanów szanownych, które, jak się okazuje, dla niektórych postępowych jest totalnie passe…

          • Aga

            Ola, świetne podsumowanie. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Robert Mikolajczyk

        Polska to specyficzny kraj. Specyficzny sposób zwracania się do siebie, nie tylko w kontaktach listownych ale i osobistych. W Stanach Zjednoczonych Ameryki normalnym jest i na porządku dziennym zwracanie się do przelozonego, tudzież osoby nieznajomej na ulicy zwrotem “Hey You”.Nikt nie widzi tam w tym nic złego.

  • Artur

    Nigdy mi.nIe przeszkadzało zwracanie się do mnie po imieniu, pomimo różnic wieku. Nie lubię też gdy się mnie – zwłaszcza nachalnie – tytułuje. Nie odbieram też negatywnie braku w korespondencji dużych luter czy polskich znaków diakrytycznych. Ale gdy ktokolwiek pisze do mnie zaczynając od „witam”, to wiem, że mam do czynienia z językowym prostakiem. Dlaczego?
    Bo „witam” znaczy: JA witam! Nie – witam kogoś, ciebie, konkretną osobę, adresata, ale – ot tak, obcesowo – ja sobie was wszystkich witam. Tak się nie zaczyna listu czy wypowiedzi skieroanej do OSOBY. Takie powitanie jest niewiele warte, gorsze od braku powitania. A traktowany bezosobowo tracę zainteresowanie kontaktem.

    • Ola

      Brawo, Panie Arturze!
      Jak widzę, zwolenników “witam” wcale nie jest tak wielu, jak im się wydaje 😉
      Pozdrawiam,
      Ola

  • Artur

    Wybaczcie literówki, to smartfon 🙂

  • Paweł

    Z całym szacunkiem do powyższych wypowiedzi wszystkich osób, ale ja zupełnie nie widze niczego niewłaściwego w użyciu formy “witam” lub “dzień dobry” na początku maila. Tak jak kilka komentarzy wyżej, uważam ze mail jest wciąż rozwijającą sie forma komunikacji i jego forma nie rozni sie w tej chwili wiele od formy zwykłego smsa, w tej chwili wiele osob dostając maila otrzymuje powiadomienie i odpisuje na niego w tej samej chwili, z pewnością nie jest to nic co wymaga przesadnej grzeczności. Wysłanie maila ma na celu przekazanie konkretnej informacji, a to czy zacznę maila słowem “witam”, czy “szanowny Panie”, nie powinno mieć większego znaczenia. Moze kiedys można bylo mówić o “poprawnym pisaniu maila”, ale swiat idzie na przód. A “niewłaściwy” mail studenta przemawia do mnie bardziej, gdyż przekazuje to co ważne, poprawiona wiadomość jest jak dla mnie przesadzona.

  • Adamus

    O ile się nie mylę, to wołacz powinien brzmieć “Marcinie”, a nie “Marcin”.

  • Ania

    Szanowna Pani/Panie to bardzo staroświeckie zwroty. Maile stają się pompatyczne. Dlaczego w Polsce mamy wciąż problem z bardziej bezpośrednimi zwrotami? Piszecie o Amerykaniźmie ale mnie osobiście podoba się forma i stylistyka pisania maili przez Amerykanów. Po co pompować w korespondencję mailową tak poważne i sztywne zwroty?

  • Anna B J

    Wolałabym aby Michał Rusinek przejmował się bardziej nieznośnymi błędami Polaków, na czele z “ubieram buty” niż marnował czas na snobistyczną analizę mało inwazyjnego “witam”. Witam odbija się echem nieporównywalnym do ewentualnych zniszczeń a nikt nie tępi ubierania butów czy bluzki.

    • Artur

      Ubieram buty to jest akurat krakaueryzm (kalka z niemieciego, jak wiele innych krakaueryzmów). A regionalizmy nie są błędami językowymi.
      Krakus ubiera buty, wychodzi na pole i wsiada do auta (chyba że się zdupcyło albo że jest nadupcony, bo wtedy muisi pojechać tramwajką).

      • Krzysztof Żelechowski

        Z niemieckiego byłoby “naciągam buty”.

  • Mike

    Jeżeli komuś poważnie przeszkadza rozpoczęcie e-maila od słowa “Witam” w przypadku gdy nie jest to ani list skrajnie formalny, ani skrajnie nieformalny, to chyba na prawdę powinien zająć się czymś ciekawym w życiu lub popracować nad samoceną. Jestem w stanie zrozumieć niegrzeczność tego sposobu rozpoczęcia w przypadku korespondencji studen-profesor czy pracownik-pracodawca (szczególnie gdy atmosfera w pracy jest formalna) lub w przypadku gdy zwyczajnie jest to dziwne gdy pisze do nas znajomy, ale spinanie pośladków i odczuwanie urazy w przypadku neutralnej wiadomości rozpoczynającej się od “Witam” zakrawa już o problemy z postrzeganiem własnej wartości. Zasady zasadami, bądźmy realistami.

  • Artur

    A nie wypada, bo…?
    Formy towarzyskie nie zostały dane z nieba na kamiennych tablicach. Jeżeli taki jest powszechny zwyczaj, to wypada. Wiele rzeczy kiedyś nie uchodziło, a dziś uchodzi, i na odwrót. Za moich czasów nie uchodziło przyjść na imieniny bez krawata, uchodziło natomiast zapalić przy gospodarzach bez pytania o zgodę, a teraz na odwrót.
    Równie dobrze można by twierdzić, że nie wypada w dyskusji z ludźmi, których się nie zna, w szczególności nie wie, kto ma ile lat, używać formy ty. Niemniej faktem jest, że na forach netowych wszyscy sobie tykają.
    Pan Rusinek zaś dziwnie przypomina mi tę kwokę, co traktowała świat z wysoka. No, ale jak się jest sekretarzem noblistki, to może się człowiekowi w rzyci przewrócić…

    • Artur

      P.S.
      W moim odczuciu “Witam” jest stosowne w kontaktach z osobą równą mi lub stojącą niżej. Czyli akurat student do profesora powinien napisać jakoś bardziej elegancko. Toż samo “Pozdrawiam” przed podpisem.

  • Ela

    Dzień Dobry Państwu,

    przyłączając się do Państwa dyskusji chcę zainicjować jeszcze jeden, nieco szerszy, temat – a mianowicie, problem chyba leży nie tylko w dostosowaniu naszego współczesnego języka do nowych form i narzędzi komunikacji, ale z istnieniem wyodrębnionych zasad etykiety towarzyskiej i biznesowej dostosowanych do obecnego sposobu życia on-line. Tutaj mamy jeszcze więcej problemów, popełniamy (a może nie?) jeszcze więcej nietaktów, niż tylko taki, jak nieodpowiednie rozpoczęcie korespondencji elektronicznej (sms, email formalny i nieformalny, messenger, wiadomość w social media, itp.).
    Odpowiadając zaś na temat zadany w tej dyskusji, wskażę na dwie różne funkcje korespondencji elektronicznej: 1. zamienna w stosunku do kprespondencji tradycyjnej – w tym przypadku myślę, że w większości jesteśmy zgodni, że wówczas stosujemy takie same zasady, jak byśmy wysłali list, podanie, wniosek, itp. tradycyjną drogą; 2. zamienna w stosunku do rozmowy na żywo, spotkania w drzwiach domu, wizyty w biurze, sklepie itp. Myślę, że problem z formą “Witaj” dotyczy właśnie emaili, które zastępują te formy kontaktu, a nie list, tj. wysłany email zamiast rozmowy na miejscu w sklepie, biurze, w katedrze uniwersyteckiej, w sekretariacie, itd. Jak powinniśmy zacząć taką rozmowę, taki email? Czy od “Szanowni Państwo” czy od “Dzień dobry” czy jeszcze inaczej? Może to rozróżnienie ułatwi powyższą dyskusję.
    Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich osób Czytających
    Ela

  • Konrad

    Polski język to komunikacyjny koszmar i coraz bardziej przekonuję się, że jest to jeden ze składników polskiej biedy i ogólnego nieobycia ze światem. Nie bez powodu dużo wygodniej pisze mi się maile po angielsku gdzie jakieś bzdety od wyższości/niższości adresata/odbiorcy po prostu nie występują. Każdy do każdego pisze “Hi” albo “hello” i od razu przechodzi do rzeczy, nierzadko powitanie w ogóle nie występuje bo i po co ono? Tylko w Polsce usuwanie zbędnych problemów ktoś może nazwać “brakiem kindersztuby”. Jeżeli wymieniam z kimś maile codziennie a ich jedynym celem jest informacja (bo to mail w robocie, ukierunkowany na konkretny cel) to po co tracić czas i obudowywać go w warstwy żenujących grzeczności, których nikt nawet nie czyta bo od razu szuka treści?

    Inna osoba nie jest lepsza ani gorsza ode mnie. Do innej osoby zwracasz się po prostu “ty”. I tyle. Te wszystkie hierarchie, kto komu może podać rękę itd. przypominają mi ciągle, że Polska to mentalna Azja, gdzie szeregowy pracownik nie ma prawa odezwać się w obecności szefa.

  • Ola

    Litery sa duze a nie wielkie. Odsylam do wykladu prof. Miodka, w ktorym wyjasnione jest dlaczego.

    • Obie wersje są poprawne. Prof. Miodek wybrał dużą literę i, jak podkreślił, jest to jego subiektywny wybór. Następnym razem sugeruję zerknąć do słownika. 😉

  • anna

    Szannowni Państwo!

    Kiedyś w szkole podstawowej uczono pisać listy, podania, oświadczenia itp. Niestety obecnie zaniechano tego, i mamy pokolenie które nie potrafi napisać prostego listu. Email praktycznie nie wiele się różni od listu. Oficjalny to oficjalny, prywatny to prywatny I tyle.

    Niewieli już wie w jakich przydadkach robi się “wcięcie” a kiedy akapit. Jest nawet zasada jaka powinna być odległość od formy powitalnej do tekstu i od pożegnania i podpisu. W jakim miejscu powinien być zwrot “Z poważaniem”. Którą cześć “dot. …” i “załączniki” podkreśla się i gdzie to powinno być umieszczone w piśmie.

    Jeszcze przydałoby się w artykule poruszyć temat oficjalnych zwrotów do osób publicznych. np. Jeśli ktoś kiedyś był ministrem to oficjalnie do końca jego życia zwracamy się “Panie Ministrze”. Nawet jeśli już od dawna nim nie jest. Zawsze zwracamy się najwyższym tutułem lub funkcją jaką zajmował. Natomiast prywatnie możecie po imieniu, jeśli jesteście tak blisko.

    Z poważaniem
    Czytelniczka.

    • ttt

      Szanowna Pani!

      Pisząc e-maile do nieznanych osób zajmujących wysokie stanowiska z czystego pragmatyzmu zakrawającego wręcz na egoizm używam form grzecznościowych. Nie wiadomo czy adresat nie jest poważnie dotknięty przez los trwałym usztywnieniem tych kręgów kręgosłupa, które zlokalizowane są w miejscu gdzie wspaniałe plecy tracą swoją wdzięczną nazwę.

      Biorąc pod uwagę, że zmniejszanie dystansu w znakomitej większości przypadków przychodzi mi z łatwością oraz znakomicie przyspiesza to załatwianie wspólnych spraw, dążę do tego jak najmocniej i z prawdziwą przyjemnością. Najczęściej okazuje się, że osoba, z którą mam przyjemność współpracować jest na tyle pewna swojej wiedzy, umiejętności i wartości, że dalsze “państwowanie” traktuje z przymróżeniem oka czy wręcz osłupieniem. Jak się okazuje takie osoby często dzielą pogląd, że to nie funkcja czy wiek definiują człowieka.

      Z poważaniem
      ttt.

  • Agnieszka

    Forma PS. Z kropką jest również prawidłowa.

    • Polszczyzna.pl

      Agnieszko, w słowniku poprawnej polszczyzny występują tylko dwa warianty: PS i P.S.
      Twoja propozycja, z jedną kropką, jest nieprawidłowa.

  • Adam

    Artykuł przedstawia DOTYCHCZASOWE zasady pisowni i każda w miarę wykształcona osoba je zna (choć sądząc po niektórych komentarzach niekoniecznie), jednak pisownia się zmienia, zasady obecne nie zawsze przystają do rzeczywistości. Kiedy piszę do jednej osoby lub do osób równorzędnych stanowiskiem/pozycją nie ma problemu, E-mail często pisze się do różnych osób i tu zaczyna być problem. Przykład: piszę w firmie do kolegów z pracy o szczegółach projektu , ale jednocześnie wysyłam go do przełożonego , prezesa firmy i specjalisty w danej dziedzinie z innej firmy, wiec w tym wypadku “Szanowni Państwo” odpada bo jestem odbierany za sztywniaka kogoś kto się wywyższa bo mail kierowany do kolegów, ale nie na pisze: “Szanowni koledzy” , “Cześć” bo załączam do innych ważniejszych osób, nie zawsze które znam i niestety w takim wypadku “Witam” wydaje mi się najwłaściwsze. Chętnie poznam opinie Wasze opinie.

    • monka

      A dlaczego nie użyć dwóch zwrotów grzecznościowych, np. “Szanowny Panie Prezesie, Drodzy Koledzy”?

    • Kaja Soboń

      Ja w takim przypadku użyłam bym “Dzień dobry”

  • aDAM

    Witam 😛
    czy jeśli jestem osobą głęboko wierzącą mogę zaczynać maila od ” NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA”?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Adam

    • Robert Mikolajczyk

      Możesz zacząć również zwrotem Pokój i Dobro, który też jest formą powitania, albo zwyczajnie jak kiedyś witali się chrześcijanie Szczęść Boże.

      • Magdalena Danielska

        Alboooo Valar Morghulis! 😀

        • Robert Mikolajczyk

          Valar Morghulis to po valyriańsku “wszyscy muszą umrzeć”.

          Ciekawą formą powitania zaczerpnięta z Gry o tron.

          • Krzysztof Żelechowski

            Albo Memento mori!

    • Choracy Bertkiewicz

      Debilne pytanie…
      Papier wszystko przyjmie, dowolny zestaw znaków. Ale… Czy tak napiszesz do muzułmanina?
      Jeśli ktoś uważa Cię za niewiernego to odczyta to jako obrazę.

  • Michał

    Język zmienny jest i chwała mu za to. Za kilka prawdopodobnie 95 proc społeczeństwa będzie rozpoczynało “Witam”, które nabrało już drugiego znaczenia. – formę pół-oficjalną na powitane kogoś, kogo nie znamy, albo znamy mało. I nie jest to przejaw wywyższania się jak ktoś tu napisał, bo osoba jej używająca nie ma takiej intencji. A jeśli osoba odbierająca nie idzie z duchem czasu i nie zna nowych form zastosowań słów w języku to jest trochę przykre. Bez różnicy czy ktoś do mnie napisał: Witam, Dzień dobry w środku nocy czy Szanowny Panie nigdy nie odbieram tego jak brak szacunku, zakładam z góry dobre intencje nadawcy. Oczywiście pod warunki, że reszta maila jest napisana językiem kulturalnym. A językowi puryści niestety zostaną na bezludnej wyspie ze swoimi krzykami za kilka lat. 🙂

  • Marcin

    Głupota kompletna i wymyślanie problemów … Nawet promotor jak korespondowałem w sprawie pracy dyplomowej pisał Witam … co w tym złego … kogo tym obrażam ? GŁUPOTA

    Często Szanowny Panie jest bardziej nie na miejscu.

    • Xnnnn

      To że ktoś jest profesorem, doktorem lub innym ,,wysoce wykształconym czlowiekiem” bardzo często nie idzie w parze z poprawnymi wypowiedziami i poprawną polszczyzna. Prowadzący wymagają od studentów a często sami popełniają sporo gaf i błędów.

      • Jellycrusher

        Przedstawiasz tu dość banalne uzasadnienie nieuctwa.

  • Krzysiek

    Jednemu panu nie podobało się “witam” jako rozpoczęcie listu / emaila i robi się z tego regułę. Naprawdę nie wiem co może być niestosownego w tym zwrocie jeśli piszemy do osoby nieznanej lub nstytucji.

    • Krzysztof Żelechowski

      “Witam” mówimy do gości.

  • MARK

    Tia, już się płaszczę przed typem, który zasłynął tylko z tego, że udało mu się obronić. Super. Ta sztuczna formalność i lizanie butów musi umrzeć.

  • Marek

    Wow, ale dyskusja!

  • Krzysiek

    Skoro w Polsce normalną rzeczą jest dziś Helloween, to o czym my mówimy. Mnie (39-latkowi) to się w głowie nie mieści, bo przecież jest “Wszystkich Świętych”. Ale spytajcie jakiegokolwiek 6-cio latka… A to oni stanowią przyszłość. I stare już nie wróci, bo ktoś taki, jak ja ma z tym problem. Pisanie e-maili, to nie jest pisanie tradycyjnych listów w latach siedemdziesiątych. Też mi się nie podoba “Witam”, ale jak mam pisać sześć razy w ciągu jednego dnia “Szanowny Panie” albo “Dzień dobry” i “Z poważaniem” do jednej osoby, to czuję, że to jest po prostu… Kretyńskie. I mam nadzieję, że ten zwyczaj zdechnie, jak zdychają muchy, kiedy robi się zimno. Tak. Kiedyś było pięknie, byliśmy młodzi i świat był wspaniały. Ale przyszłość rządzi się swoimi prawami. I są ludzie, dla których szacunek jest czymś oczywistym. Oni nie potrzebują pozorów, sztucznych tworów czy formalnych zwrotów, żeby go okazać. Mam nadzieję, że to jest przyszłość. A nie próba trwania przy archaicznych zasadach, które powstały w innych warunkach, w innym czasie i w innym społeczeństwie… Światowe kultury się łączą. A nawet Ci, którzy są przeciwko globalizacji przeważnie chodzą w dżinsach i adidasach, albo innych martensach, a nie w strojach tradycyjnych, wywodzących się z ich kultur. Po co całe to zakłamanie? W pierwszym mailu rozumiem – poznajemy się, kultura musi być, ale w każdym następnym, służącym roboczej wymianie informacji…

    • Łukasz Berezowski

      Dla ścisłości: 31 października jest Święto Reformacji (w tym roku 500 lat), a Wszystkich Świętych 1 listopada.

    • Krzysztof Żelechowski

      Początek i koniec możesz sobie wkleić do papeterii.

  • Robert Mikolajczyk

    Witam forumowiczów.
    Bzdura totalna. Zwrot grzecznościowy witam jest używany w kontaktach bezpośrednich. Zawsze był używany w listach tradycyjnych. Zatem dlaczego naszego email a nie rozpocząć od witam. Wszak także to list tyle że elektroniczny. Jeśli wiemy do kogo personalnie piszemy możemy użyć zwrotu panie Rektorze. Jednak jeśli piszemy do [email protected] jak mamy zacząć? Panie BOK??? Pani Energa? Nie jesteśmy świadomi kto będzie czytał naszą korespondencję. Poprawna polszczyzna nastręcza wielu problemów, jednak wysyłając e-mail moim zdaniem można użyć zwrotu witam. Pozdrawiam czytających i autorów. Robert

    • Lepus

      Zawsze można napisać Szanowni Państwo

    • Łukasz Berezowski

      Wtedy się pisze “Szanowni Państwo!” (bo nasz list z ramienia np. firmy Energa będzie czytać pan lub pani). “Witam” to jakaś nowomowa. Kto tu kogo wita? Gość gospodarza?

      • Robert Mikolajczyk

        Nasz list będzie czytać pan lub pani. Czyli zastosowana winna być forma pojedyncza. Szanowni Państwo odnosi się zaś do szerszego forum, liczba mnoga zatem minimum dwie osoby. Wracamy zatem do formy podstawowej. Określenie Witam będzie adekwatne do pana i pani, będzie odpowiednie do szeregowego pracownica bok oraz poprawne jeśli naszą korespondencję przeczyta dyrektor. Zapyram. Czy i gdzie w słowniku poprawnej polszczyzny istnieje zapis stanowiący, iż określenia Witam nie używamy w poczcie elektronicznej.

        • Bożena Wiśniowska

          Obsługa na BOK reprezentuje firmę, bynajmniej jednoosobową. Zwrot: Szanowni Państwo jest poprawny

    • Krzysztof Żelechowski

      Złodzieje i krwiopijcy!

  • ttt

    Hiperbolizujesz. Zresztą po co ma pisać “Siema Ziom” jak “Witam” jest krótsze. Ewentualnie ktoś napisze samo “Siema” lub “Serwus”

    • Robert Mikolajczyk

      Elo jest jeszcze krótsze.

  • hwyhobo

    Dzięki Bogu polscy profesorowie mają nad czym debatować. Tylko proszę sobie darować zbędne wykrzykniki (“Szanowny Panie Profesorze!”). To okropna afektacja.

  • Juzek Powruzek

    Witam.
    Piętrzenie sztucznych problemów i nienaturalnych zasad ma za zadanie zamienić e-maile w snail-mail.
    Żegnam

  • Robert Mikolajczyk

    Rozszerzając dyskusję. KilkaJeśli określenie

  • Robert Mikolajczyk

    Rozszerzając dyskusję chciałbym zaznaczyć iż pisząc pierwszy post z pełną premedytacją użyłem określenia Witam forumowiczów. Tutaj zachodzi pytanie. Czy wyrażane opinii na forum jest formą zbliżona do przesyłania listu e-mail. Owszem jest otwartą formą listu kierowaną do szerszego grona. Za użycie określenia Witam, na forum nikt mnie nie zganił i nie skrytykował. Uwagę forumowiczów zwrócę równieżna fakt, iż około 70% osób wypowiadających się tutaj nie stosuje jakiejkolwiek formy powitania, choć dyskusja toczy się o powitaniu. Czy zatem jest to forma prawna. Skoro brak powitania nikogo tutaj nie razi – nie zauważyłem fali hejtu- może zatem należy całkowicie zrezygnować z formy powitania i pożegnania.

  • Kasia Melka

    A co zrobić jeśli się człowiek napracuje, zasięgnie po wiedzę podstawówkową z listów formalnych, wypoci najpiękniejszy i najpoprawniejszy e-mail jaki tylko polonista miał zaszczyt ujrzeć, a Szanowny Pan/Pani Profesor odpowie (przytaczając cytaty z prawdziwych korespondencji studenckich): tak, nie, zaprazsam (literówka celowa) w środę, powiem na wykładzie? Poza tym, większość moich prowadzących ma rocznie setki studentów – dokopywanie się do informacji spod stosów zwrotów grzecznościowych i czystej formy dla formy w dziesiątkach maili tygodniowo musi być męczące.

    • Krzysztof Żelechowski

      Wyrazić swoją wdzięczność w stylu kwiecistym i w rytmie kontredansa.

  • Kasia Melka

    A dlaczego nie? Nie jest to obelga, nie ma na celu niczyjego znieważenia. Jeśli tak się dany człowiek wita z innymi, dlaczego nie ma się tak witać ze mną? A proszę go bardzo, bądźmy ziomkami. Wolę mieć ziomków niż zignorować człowieka, bo nie zastosował się do zasad pisania listów formalnych.

  • Kamila

    Jaki jest sens pisania PS w mailu?
    PS oznacza “po napisaniu”, więc używanie tego miało sens przy pisaniu listu, w którym ciężko było coś dopisać. W wiadomości elektronicznej bez problemu możemy tekst modyfikować, więc również dopisać to co zapomnieliśmy przy pisaniu.
    Czy źle interpretuję?

    • Westsee

      Z punktu widzenia logiki ma Pani oczywiście rację. Tyle, że nie zawsze kieruje nami wyłącznie logika. Czasami postscriptum można użyć jako trącącego myszką żartu. Czasami można w ten sposób wyodrębnić temat, który odbiega od zasadniczego tematu maila. Proste to, zrozumiałe dla każdego i nie wymaga dodatkowych środków technicznych (np. formatowania z HTML i CSS), które urządzenie odbiorcze może interpretować poprawnie, wadliwie lub wcale.

  • Agata Białas

    Uprzejmie z prośbą a nie z uprzejmą prośbą

  • Gość

    Biednym studentom włos na głowie się jeży, gdy czytają artykuł o błędach w języku polskim, a tam zwrot “wielką literą” użyty wielokrotnie.

    • Studenci będą zadowoleni, wszak WIELKA litera jest poprawna, podobnie jak DUŻA.

  • Robert Mikolajczyk

    Pokój dobro. Powitam szanownych państwa mniej typowo. I jest to bardzo bezpieczne forma powitania. Przekazuje nasze intencje, wskazuje na to, iż nie jesteśmy wrogo nastawieni. W treść tej dyskusji rozprawę prowadzimy nad słowem witam. Kiedy należy używać i do kogo. Zwracacie uwagę, iż nie należy używać tego zwrotu w korespondencji elektronicznej. Wskazujecie jako bezpieczniejszy i bardziej na miejscu zwrot Dzień dobry. Fakt, że dla was ten dzień jest dobry nie oznacza równoznacznie i po drugiej stronie. Wszakże urzędnik czytający naszą korespondencję mógł dnia poprzedniego dowiedzieć się o śmierci kogoś bliskiego lub mógł mieć stłuczkę rano jadąc do pracy. W tym dniu mogło zajść tysiące zdarzeń losowych powodujacych, iż użycie słowa dzień dobry jest nie na miejscu.

    Kiedyś użycie odmiany rodzynków, kiosków było niedopuszczalne. Dzisiaj świat się zmienia. Takowa forma choć dziwnie brzmi jest dopuszczalna.

    Wskazałbym równocześnie, że na świecie są miliony innych dramatycznych zdarzeń nad którymi można się zastawiać próbować coś naprawić zmienić dzisiejszy stan na lepsze jutro. Czy jednak wnosi cokolwiek ta sucha i jałowa dyskusja?

    • Krzysztof Żelechowski

      Słowo “kiosk” dotarło już po przesunięciu dopełniacza liczby mnogiej w rodzaju męskim do deklinacji IV.

  • Bo jest na równi, nie żyjemy w monarchii, tylko kraju demokratycznym. Prezydent nie jest bardziej wartościowym człowiekiem, tylko zajmuje wysokie stanowisko, a swoją osobą ma służyć wszystkim Polakom. Również rzeczonemu byle pijaczkowi.

  • Krzysztof Żelechowski

    Zwracamy się do osoby, do której piszemy.

    • Pi

      Nie zawsze wiadomo do kogo się zwracamy pisząc na maila [email protected]. “Witam”, lub “dzień dobry” brzmi dla mnie jednak najbardziej neutralnie. Czasami trzeba się jeszcze zastanowić, czy nie jest się śmiesznym trzymając konwencji sprzed 40, 30 czy 10 nawet lat. Artykuł mnie nie przekonał a język i jego formy są poddawane dynamicznym zmianom w emocjonalnej interpretacji.

      • Krzysztof Żelechowski

        W_takim przypadku zwracamy się “Szanowni Państwo!”

  • luka·

    W języku polskim nie występują WIELKIE litery co najwyżej duże i to już wyróżnia je wśród małych wiadomo o co chodzi Państwo Redaktorzy

  • Westsee

    Szanowni Państwo!

    Przede wszystkim dziękuję za artykuł. Od dawna nie mieszkam w Polsce i niektóre nowe formy albo uzusy w polszczyźnie regularnie mnie zaskakują — czasem mile, czasem drapiąco. Dlatego artykuły takie jak ten uważam za niezwykle pomocne.

    Mam tylko jedno pytanie, a raczej “kilka pytań na kupie”:

    Nagłówek:

    Czy w języku polskim nie jest obecnie uzusem zwracać się do adresata listu lub maila po nazwisku? Zauważyłem, że na co dzień forma “Pani/Panie plus imię w wołaczu” jest obecnie bardziej popularna, a mniej familiarnie-protekcjonalna, niż to było w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Gdzie jest granica? Jeśli nie znam funkcji adresata — lub jeśli nie ma ona znaczenia dla sprawy omawianej w liście — to napiszę do profesora Tarantogi (oficjalnie, ale nie w związku z jego profesorskim urzędem) “Szanowny Panie Tarantoga!” czy też “Szanowny Panie Profesorze!”? A może forma z nazwiskiem jest niegrzeczna?

    Pytam, bo większość życia mieszkam w Niemczech, gdzie zwracanie się przez “Frau/Herr [nazwisko]!” jest co prawda dość oficjalną, ale codzienną formą grzecznościową. Czasami trudno się mi przestawić.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.
    (Proszę wybaczyć, że nie sygnuję własnym imieniem i nazwiskiem.)

  • Prezydent zajmuje najważniejsze stanowisko, co nie oznacza, że jest ważniejszy od jakiegokolwiek innego Polaka. A z pewnością nie jest bardziej wartościowym człowiekiem, bo o to mi chodziło, bo każdy człowiek, każde życie ma równą wartość.

  • Obie formy (wielka i duża litera) są prawidłowe, zgodnie z wykładnią prof. Bańko.

  • Jan Dobrzyń

    Myślę, że każdy zwrot może być poprawny, jeżeli nie ujmuje on osobie do której się zwracamy (zależne od zażyłości z daną osobą), czy tez nie narusza godności osobistej tej osoby. Obecne czasy i pęd jaki wyznaczają młodzi ludzie, skróty myślowe i zwroty dopuszczają tak wielką różnorodność pisowni, że kiedy czytam niektóre e-maile to jestem szczerze rozbawiony. Najważniejsze jest to, aby adresat był świadomy zawartości przesłanej informacji. p.s. jak dobrze, że tak rzadko wysyłam e-maile do profesorów, bo mógłbym dostać zwrotnego e-maila z erratą moich

    błędów, pozdrawiam autorkę artykółu